Maksymalna nota dla Izraela. Juror: To nie jest wspólna decyzja siedmiu jurorów

Maksymalna nota dla Izraela. Juror: To nie jest wspólna decyzja siedmiu jurorów

Dodano: 
Konkurs Eurowizji w Wiedniu. Reprezentant Izraela Noam Bettan
Konkurs Eurowizji w Wiedniu. Reprezentant Izraela Noam Bettan Źródło: PAP/EPA / Hannibal Hanschke
Jeden z polskich jurorów podczas konkursu Eurowizji zabrał głos ws. przyznania maksymalnej noty punktowej reprezentacji Izraela.

Na ostateczny wynik na Eurowizji składają się punkty od krajowych jury oraz głosowanie telewidzów. Niejednokrotnie wybór widzów różnił się znacząco od punktów przyznanych przez ekspertów, co całkowicie odwracało ostateczne rozstrzygnięcie. 70. finał Eurowizji w Wiedniu zwyciężyła Bułgaria. Serca fanów zawojowała Dara z utworem "Bangaranga". Drugie miejsce zajął Izrael.

Ogromne emocje w sieci wzbudza fakt, iż polskie jury przyznało najwięcej, bo aż 12 punktów, Izraelowi. W składzie polskiego jury w tym roku znaleźli się: Eliza Orzechowska, Filip Koncewicz, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida, Jasiek Piwowarczyk oraz Maurycy Żółtański. Punktację podczas sobotniego finału konkursu przekazała prezenterka Ola Budka. Sieć zalewa fala krytyki skierowana bezpośrednio do osób, które w tym roku znalazły się w gronie jurorów.

Juror tłumaczy: To nie jest wspólna decyzja

Kompozytor Filip Kuncewicz, członek polskiego jury podczas tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji, zabrał głos po kontrowersjach związanych z przyznaniem Izraelowi 12 punktów. To najwyższa możliwa nota, jaką jurorzy mogli przyznać reprezentantowi danego kraju. Dlaczego zdecydowali się na taki krok?

"Wynik głosowania polskiego jury w finale Eurowizji 2026 nie jest wspólną decyzją siedmiu jurorów. Każdy juror głosuje indywidualnie i w tajemnicy. Końcowy wynik to efekt działania algorytmu EBU, który łączy siedem niezależnych list w jeden ranking" – wskazuje Kuncewicz we wpisie na Instagramie.

"Przyznanie 12 punktów nie oznacza, że jurorzy wybrali daną piosenkę jako numer 1. Zasady działania algorytmu EBU są publicznie dostępne. Każda osoba, która wysłała w ostatnich godzinach groźby lub hejt, mogła je sprawdzić w minutę. Nie zrobiła tego" – dodał.

Źródło: Instagram
Czytaj także