"Prostackie". Były premier o braku spotkania Nawrocki-Macron

Dodano:
Były premier RP Leszek Miller Źródło: PAP / Leszek Szymański
Prezydent Francji Emmanuel Macron nie spotkał się z prezydentem Polski Karolem Nawrockim. Brak rozmów obu przywódców skrytykował były premier Leszek Miller.

Prezydent Francji Emmanuel Macron w poniedziałek przybył do Gdańska na szczyt polsko-francuski. W planie wizyty przewidziano spotkanie z premierem Donaldem Tusk. Francuski przywódca nie spotkał się jednak z prezydentem Karolem Nawrockim, chociaż otoczenie głowy państwa polskiego zabiegało o taką możliwość. Jego przeciwnikiem miał być szef rządu Donald Tusk.

Miller: Przyjąłem tę informację z zażenowaniem

Do sytuacji odniósł się w poniedziałek na antenie Radia Zet były premier Leszek Miller.

– Powiem szczerze, że z zażenowaniem, przyjąłem informację, że takiego spotkania Karola Nawrockiego z prezydentem Emmanuelem Macronem nie będzie – przyznał b. przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

– Jest w Polsce Macron i spotyka się panem premierem Tuskiem i zdaje się, że celowo uniemożliwiono prezydentowi Nawrockiemu takie spotkanie – zauważył Miller.

Zdaniem byłego premiera, "to jest dość prostackie i nie powinno mieć miejsca". Jako przykład wskazał wizytę François Hollande'a, wówczas kandydata na prezydenta Francji, który odwiedził Polskę. – Chciał bardzo spotkać się z Tuskiem, ale premier nie chciał. Przyjął go wówczas prezydent Bronisław Komorowski – przypomniał Miller.

– Pewnie Tusk nie spotykał się z Hollande'em dlatego, że prosiła go o to kanclerz Angela Merkel, ponieważ Berlinowi zależało bardziej, by prezydentem został Nicolas Sarkozy – wskazał były szef rządu. Jak dodał, chodziło o to, by Hollande nie został przesadnie uhonorowany spotkaniem zarówno z prezydentem, jak i premierem Polski.

Tusk: Mamy podobny pogląd

Donald Tusk powiedział na konferencji prasowej w Gdańsku po spotkaniu z Emmanuelem Macronem, że "to były obiecujące rozmowy dotyczące bezpieczeństwa, energetyki".

– Mamy podobny pogląd na sytuację geopolityczną, podzielamy obawy dotyczące niestabilności geostrategicznej. Tak samo odczytujemy potrzebę dbania o suwerenność Europy. Chcemy obaj wspierać Ukrainę, dbając o relacje transatlantyckie. Jednocześnie obaj nie mamy złudzeń, że świat się zmienił i Europa potrzebuje jedności – mówił.

Szef rządu dodał, że "Europa musi uwierzyć we własne siły i możliwości".

Źródło: Radio Zet / Kanał Zero, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...