Posłowie PiS ukarani za zachowanie w Sejmie. W tle sprawa Kłodzka
Marszałek Sejmu poinformował przed posiedzeniem Sejmu o ukaraniu posłów PiS Dariusza Mateckiego i Michała Wosia za ich zachowanie podczas ostatniego posiedzenia izby.
Podczas bloku głosowań obaj posłowie pojawili się przy mównicy z planszami z napisem "Tylko nie mów nikomu" oraz zdjęciami premiera Donalda Tuska i wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej w towarzystwie kobiety nieprawomocnie skazanej na 6,5 roku więzienia w związku z aferą pedofilską w Kłodzku. Kobieta była w przeszłości działaczką KO.
Marszałek Sejmu poinformował, że wobec posłów zastosowano karę polegającą na odebraniu połowy uposażenia przez trzy miesiące. Jak podał dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski, oznacza to około 7 tys. zł brutto.
Posłowie PiS chcieli zapytać Tuska o aferę pedofilską
Nawet po wykluczeniu posłowie opozycji nie zamierzali jednak dać za wygraną. Matecki i Woś zamierzali zapytać premiera Donalda Tuska, dlaczego nie chce wyjaśnienia afery pedofilskiej we własnej partii.
„Czekamy z posłem @MWosPL na Donalda Tuska, chcemy zadać mu kilka pytań na temat Kłodzka i dlaczego jego partia nigdy nie głosowała za zaostrzeniem przepisów uderzających w pedofilów, które wprowadzał min. Zbigniew Ziobro (zaostrzanie kar, wydłużenie przedawnienia, rejestr)” – napisał Matecki na swoim koncie na platformie X.
Po kilkunastu minutach w sejmowym holu pojawił się Donald Tusk. Posłowie PiS chcieli porozmawiać z premierem. Zamiast tego, zostali odepchnięci przez straż marszałkowską.
– Państwo widzieli, premier boi się prawdy, pytań, transparentności. Nie odpowiada na pytania, co z panią [Moniką] Wielichowską? Dlaczego zawsze głosowali przeciwko karom dla pedofilów? Niestety dzisiaj nie usłyszycie Donalda Tuska, bo boi się odpowiedzi na ważne pytania, czy znał panią Kamilę, czy może spał w domu u pani Kamili? To są pytania otwarte – mówił Matecki.