Piątkowe posiedzenie Sejmu rozpoczęło się od wykluczenia posłów Prawa i Sprawiedliwości Dariusza Mateckiego i Michała Wosia. Marszałek Sejmu podjął tę decyzję po tym, jak politycy opozycji wnieśli na salę plansze ze zdjęciem Donalda Tuska i Moniki Wielichowskiej. Kartki zawierały także napis „Tylko nie mów nikomu”, nawiązujący do filmu dokumentalnego Tomasza Sekielskiego dotyczącego przypadków pedofilii w Kościele katolickim.
Posłowie opozycji nie zamierzali jednak dać za wygraną. Matecki i Woś zamierzali zapytać premiera Donalda Tuska, dlaczego nie chce wyjaśnienia afery pedofilskiej we własnej partii.
„Czekamy z posłem @MWosPL na Donalda Tuska, chcemy zadać mu kilka pytań na temat Kłodzka i dlaczego jego partia nigdy nie głosowała za zaostrzeniem przepisów uderzających w pedofilów, które wprowadzał min. Zbigniew Ziobro (zaostrzanie kar, wydłużenie przedawnienia, rejestr)” – napisał Matecki na swoim koncie na platformie X.
Tusk ucieka przed opozycją
Po kilkunastu minutach w sejmowym holu pojawił się Donald Tusk. Posłowie PiS chcieli porozmawiać z premierem. Zamiast tego, zostali odepchnięci przez straż marszałkowską.
– Państwo widzieli, premier boi się prawdy, pytań, transparentności. Nie odpowiada na pytania, co z panią [Moniką] Wielichowską? Dlaczego zawsze głosowali przeciwko karom dla pedofilów? Niestety dzisiaj nie usłyszycie Donalda Tuska, bo boi się odpowiedzi na ważne pytania, czy znał panią Kamilę, czy może spał w domu u pani Kamili? To są pytania otwarte – mówił Matecki.
Afera pedofilska KO
Sprawa dotyczy wyroku Sądu Okręgowego w Świdnicy z 19 marca 2026 roku. 41-letnia Kamila L., była działaczka Platformy Obywatelskiej, została skazana na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej doświadczającej przemocy seksualnej oraz współudział w znęcaniu się nad zwierzętami.
Jej mąż, Przemysław L., wcześniej usłyszał wyrok 25 lat pozbawienia wolności za przestępstwa seksualne wobec nieletnich, zoofilię oraz utrwalanie tych czynów. W przestrzeni publicznej pojawiły się zdjęcia Kamili L. z Moniką Wielichowską, wykonane m.in. podczas kampanii wyborczych.
Czytaj też:
Echa awantury w Sejmie. "Nie zatuszujecie tej sprawy"Czytaj też:
Posłowi koalicji puściły nerwy. "Won do ruskich!"
