Emerytury w 2027 r. Niepokojące sygnały dla seniorów
Podczas wtorkowego posiedzenia rządu ministrowie zajmą się m.in. "Projektem wieloletnich założeń makroekonomicznych na lata 2026–2030". To dokument zawierający prognozy dotyczące najważniejszych wskaźników mikro- i makroekonomicznych na przyszły rok. Zapisano w nim szacunkowy poziom inflacji czy wzrostu wynagrodzeń i PKB.
Jak informuje "Fakt", rządowe założenia nie przełożą się na dobre prognozy dla emerytów. Jeśli przyjęte wskaźniki okażą się prawdziwe (m.in. wzrost cen na poziomie 2,5 proc., wzrost płac 3,4 proc.) to waloryzacja emerytur i rent wyniesie w przyszłym roku zaledwie 3,18 proc. Dla porównania, w tym roku wynosiła ona 5,3 proc. Jak wskazują dziennikarze, przyszłoroczna waloryzacja może zatem być najniższa od 2019 roku.
Jeśli przewidywania rządowych ekspertów się sprawdzą, minimalna emerytura wzrosłaby z 1 978 zł i 49 gr do 2 041 zł i 60 gr brutto. "Na rękę" byłoby to ok. 57 zł.
Ostateczny wskaźnik waloryzacji zostanie podany na początku przyszłego roku, kiedy Główny Urząd Statystyczny przedstawi dane dotyczące inflacji za obecny rok.
Przypomnijmy, że na początku listopada ubiegłego roku prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy "Godna emerytura". Zakłada on wprowadzenie podwyżki minimalnej emerytury o 150 zł. 13. i 14. emerytura również mają wzrosnąć o 150 zł, a ich podwyżki na takim poziomie mają być gwarantowane ustawą.
Wysokość emerytury. Od czego zależy
Wysokość emerytury zależy od sumy składek, jakie zostały wpłacone w czasie aktywności zawodowej (tzw. zasada zdefiniowanej składki). Wyliczenie wysokości świadczenia opiera się na kwocie zwaloryzowanych składek zapisanych na koncie ubezpieczonego i subkoncie, a także na zwaloryzowanym kapitale początkowym i na wyrażonym w miesiącach średnim dalszym trwaniu życia. Każdy dodatkowy rok pracy może podnieść wysokość emerytury nawet o kilkanaście procent.