Seniorzy stracą darmowe leki? Kolejne niepokojące wieści

Dodano:
Apteka, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash
Wiceminister zdrowia w rządzie PiS, Janusz Cieszyński, ujawnił pismo, jakie Ministerstwo Zdrowia skierowało ws. listy darmowych leków dla seniorów.

Dziura w Narodowym Funduszu Zdrowia może wynieść w tym roku aż 18 mld zł. Z tego powodu NFZ decyduje o kolejnych cięciach. Od początku kwietnia za nadwykonania w kolonoskopii, gastroskopii, tomografii komputerowej i rezonansie magnetycznym resort płaci mniej niż dotychczas. Szpitale są zmuszone odwoływać zaplanowane wcześniej badania. Pojawiają się doniesienia, że podniesione zostaną limity na operacje zaćmy.

To jednak nie koniec. Wiceminister zdrowia w rządzie PiS, Janusz Cieszyński, ujawnił pismo, jakie Ministerstwo Zdrowia skierowało do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Dotyczy ono możliwych zmian na liście darmowych leków dla seniorów. Przypomnijmy, że od września 2023 r. m.in. seniorzy w wieku 65 plus mogą korzystać z darmowych leków. Na liście znajduje się ponad 4 tys. pozycji, co stanowi większość wszystkich leków refundowanych. Darmowe leki wydawane są tylko na receptę.

Przegląd leków. Będą cięcia?

Pismo skierowała wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk w związku z przeglądem darmowych leków. Z dokumentu wynika, że korekty oznaczają cięcia w lekach. "Przewidywane i rozważane do wdrożenia mechanizmy modyfikacji wykazu mogłyby obejmować m.in. następujące strategie: brak obecności na bezpłatnym wykazie substancji czynnej lub grupy produktów w danej substancji czynnej, dla których dopłata do pacjenta do leku jest symboliczna lub których liczba zrefundowanych opakowań jest na tyle wysoka, iż generuje znaczny wpływ na budżet płatnika publicznego"– czytamy w piśmie, które upublicznił Janusz Cieszyński.

Resort zdrowia zaprzecza, jakoby w planie były cięcia. "Nieprawdą są doniesienia o rzekomych ograniczeniach w dostępności darmowych leków 65 plus. Wręcz przeciwnie! Zwiększyliśmy nakłady z 3,4 mld zł w 2023 r. do 9,11 mld zł w 2025 r. Co więcej, cały budżet refundacyjny rośnie w rekordowym tempie: z 15,3 mld zł w 2021 r. do ponad 30 mld zł w 2026 r., czyli ponad dwukrotnie w ciągu 5 lat. Dynamicznie rosną też programy lekowe, niemal trzykrotnie, obejmując już ok. 330 tys. pacjentów. Obowiązkiem prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia jest monitorowanie list leków refundowanych, a następnie przekazywanie wniosków do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. To standardowa procedura. Nadrzędną przesłanką wszystkich decyzji pozostaje zawsze dostępność leczenia dla pacjentów" – przekazało "Faktowi" biuro komunikacji resortu zdrowia. "Gdyby taka zmiana weszła w życie za niektóre leki, które dziś są dla seniorów bezpłatne, a których liczba wydawanych opakować jest wysoka, z listy mogłyby zostać usunięte. W zamian pacjenci mieli pokrywać niewielką dopłatę. To może być np. 3 lub 5 zł" – zauważa gazeta.

Cieszyński: Realna część budżetu

– Cięcia na liście bezpłatnych leków dla seniorów to fatalna decyzja. Szczególnie że uderzy w najuboższych, dla których kwoty "symboliczne" dla urzędników to realna część domowego budżetu. To jasne, że listę warto przeglądać, ale wszystkie rodzaje leków muszą na niej zostać – mówi z kolei Janusz Cieszyński.

Tymczasem rzecznik MZ apeluje, "by nie wykorzystywać pacjentów do rozgrywek politycznych i ich nie straszyć". Resort przyznaje, że analizuje listę, ale nie zapadły żadne decyzje.

Źródło: Fakt / X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...