Nawrocki: Słowa Tuska o USA niebezpieczne dla Polski. To najgorszy premier po 89 r.
W czwartek prezydent Karol Nawrocki udzielił wywiadu telewizji wPolsce24. Jacek Karnowski i Marcin Wikło zapytali głowę państwa, czy ma w planach zostać w 2027 roku kimś w rodzaju politycznego patrona układu politycznego, który odtworzy "tę społeczną i polityczną koalicję", która wyniosła go do prezydentury.
Nawrocki: Rząd nie wykazuje jakiejkolwiek woli kompromisu
Nawrocki nie chciał składać jednoznacznych deklaracji, zwracając uwagę, że zbyt wcześnie, aby tworzyć scenariusze wyborcze. Przyznał zarazem, że obecna ekipa rządząca jest przez niego oceniana bardzo negatywnie. – Nie ukrywam, że temu, co obecnie dzieje się w Polsce, moglibyśmy poświęcić odrębną rozmowę. To, co chyba dla mnie jest najważniejsze, to brak jakiejkolwiek woli po stronie rządu, aby szukać kompromisu wokół spraw zasadniczych, najważniejszych dla Polski w obliczu wojny za naszą wschodnią granicą – powiedział prezydenta. Jak dodał, jest to wysoce niepokojące i wobec tego liczy, że Polacy w 2027 r. odpowiednio ocenią to przy urnach.
Prezydent: Tusk to najgorszy premier po 89 roku
Dziennikarze zapytali, dlaczego zwycięstwo Karola Nawrockiego w 2025 r. nie przyniosło przełamania także na poziomie parlamentarnym?
Głowa państwa odpowiedziała, że jest to zagadnienie natury analitycznej. – Sam zresztą byłem i jestem niejako przedmiotem tego procesu, a nie tym, który opiniuje, jak wygląda ten proces. Mam jednak też swoje opinie na ten temat i myślę, że moje zwycięstwo jako kandydata bezpartyjnego, obywatelskiego, ale wprost popieranego przez PiS, wynika z faktu, że byłem kandydatem, który przyciąga czasami wyborców spoza powszechnie znanej pragmatyki politycznej – ocenił Nawrocki.
Pytany o obecną kondycję PiS, Nawrocki ocenił, że wielu przewidywało upadek Prawa i Sprawiedliwości, a PiS mimo wszystko stoi twardo. – Próba znalezienia rozwiązania pomiędzy dwoma skrzydłami, jak widzę, pomogła, i to wyborcy zdecydują, co stanie się w roku 2027 – powiedział.
Prowadzący zapytali, czy rozłam w PiS byłby problemem. – Konsekwentnie uznaję, że największym problemem byłyby kolejne lata rządów z tym najgorszym po 1989 r. polskim premierem, jakim jest Donald Tusk. Droga dojścia i zjednoczenie środowisk patriotycznych, konserwatywnych wokół tej idei, z całą pewnością byłoby dobre dla Polski. Kwestie partyjne zostawiłbym na tym etapie – powiedział prezydent.
Karol Nawrocki został też poproszony o odniesienie się do wywiadu Donalda Tuska w "Financial Times", w którym premier podważał art. 5 Traktatu o NATO i wiarygodność sojuszniczą USA.
Prezydent powiedział, że słowa Tuska były odległe od dyplomatycznego pragmatyzmu, nieodpowiedzialne i niebezpieczne dla Polski.