Były premier sam je prowokuje. Podejrzliwie patrzą na niego i koledzy z partii, i polityczni przeciwnicy. Czy mają powody do obaw?
Jeśli ktoś w PiS zakładał, że po wyborze Przemysława Czarnka na kandydata na premiera Mateusz Morawiecki przesunie się na dalszy plan – to nic z tego.
Były premier ogłosił powstanie stowarzyszenia Rozwój Plus. Głosi: „Chcę skupić osoby, którym nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie: czy to w PiS-ie, czy w Konfederacji, czy w Koronie Polskiej Brauna”. Niedawno debatował z liderem PSL, przyczyniając się do powstawania plotek o sojuszu z obozem ludowców, i niezmordowanie objeżdża Polskę, celując zwłaszcza w młodego, mającego ambicje rozwojowe wyborcę. Jakie są obecne poglądy byłego premiera? Jak wygląda budowanie przez niego obozu sojuszników?
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
