Zwiększenie wojsk USA w Polsce? Szłapka: Niekoniecznie kosztem przesunięć
Donald Tusk został zapytany, czy liczy na relokację wycofywanych z Niemiec amerykańskich żołnierzy do Polski. – Sprawa jest delikatna. (...) Chyba nie powinniśmy jako państwo "podbierać" – oznajmił premier. – Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – zapewnił.
– Nie można być bardziej proamerykańskim, niż ja jestem i to od zawsze. Dla mnie jednak proamerykańskość oznacza wspólne starania o to, aby więzi transatlantyckie były jak najsilniejsze. Między Polską i Stanami Zjednoczonymi, ale także między Europą i Stanami Zjednoczonymi – stwierdził Tusk.
Szłapka: Niekoniecznie kosztem przesunięć
– W naszym interesie jest to, żeby nie dochodziło do redukcji obecności amerykańskiej na kontynencie europejskim. Chcemy zwiększać amerykańską obecność wojskową w Polsce, ale niekoniecznie to musi odbywać się kosztem przesunięć w innych miejscach – powiedział na wtorkowej konferencji prasowej Adam Szłapka.
– Przypominam, że są w Europie ważne centra logistyczne, w Niemczech, we Włoszech, które są w stanie przyjąć ewentualne zwiększenie szybkie i duże wojsk amerykańskich – dodał rzecznik rządu.
USA wycofują żołnierzy z Niemiec
W miniony piątek szef Pentagonu Pete Hegseth podjął decyzję o wycofaniu ok. 5 tys. żołnierzy z Niemiec. Ma to nastąpić w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy. W sobotę prezydent USA Donald Trump oświadczył, że zamierza zmniejszyć liczbę stacjonujących w Niemczech amerykańskich żołnierzy o więcej niż 5 tys.
Obecnie w Niemczech stacjonuje 35-37 tys. wojskowych ze Stanów Zjednoczonych. Trump zagroził Niemcom redukcją sił zbrojnych na początku przyszłego tygodnia, po sprzeczce z kanclerzem Friedrichem Merzem, który stwierdził, że "Irańczycy upokarzają USA" w rozmowach na temat zakończenia wojny i że nie widzi, jaką strategię wyjścia obiera Waszyngton.