"Kiedy Niemcy byli solidarni z Polską?". Dziennikarz dostał trudne pytanie
Do wymiany zdań doszło w programie Polsat News, gdzie Gawryluk i Wróbel dyskutowali o słowach Donalda Tuska, który stwierdził, że nie chce "podbierać" amerykańskich żołnierzy Niemcom i nie zgodzi się, aby zostali oni przeniesieni do Polski, gdyż nie chce "łamać europejskiej solidarności".
– Czy ty pamiętasz chociaż jeden przypadek w historii Unii Europejskiej, a jesteśmy już parę lat w tej Unii, nawet ponad parę, powiedz mi, czy ty pamiętasz jeden przykład Solidarności Niemiec wobec Polski. Jeden, poproszę – pytała Dorota Gawryluk.
– Jesteś człowiekiem o dobrej pamięci, jesteś nauczycielem, jesteś poważnym człowiekiem (...). Jeden przykład mi podaj – kontynuowała dziennikarka.
Wróbel wówczas stwierdził, że Polski by nie było w Unii Europejskiej bez ambasadorów Niemiec. Gawryluk nie kryła zdziwienia jego słowami. – Serio? – pytała.
– Serio, serio, Niemcy bardzo zabiegali o to, żebyśmy byli w ich mniemaniu trochę pro-niemiecką... – mówił dziennikarz.
Gawryluk ironizowała w odpowiedzi, że teraz Polacy "spłacają dług" wobec Niemców.
Gawryluk: Ja pamiętam przypadki anty-Solidarności
– Szczerze mówiąc, ja broniłem wiele razy Donalda Tuska przed tą narracją, że jest agentem niemieckim, bo ja w ogóle uważam, że sformułowanie agent jest bardzo, bardzo daleko idące. Oczywiście jak agent, to trzeba wyjąć papiery, a nie mówić tak moim zdaniem. Natomiast na pewno ta wypowiedź Donalda Tuska jest szalenie mocną przesłanką, że jakieś powiązanie co najmniej psychologiczne jest, bo żadnego innego racjonalnego powodu do tej wypowiedzi, niż taki, że dzwoni kanclerz Mercji i mówi, że "to jest poważna sprawa, my chcemy, żebyś po prostu trochę zablokował tę ewentualną możliwość zabierania z Niemiec żołnierzy". I Donald Tusk z jakiejś kalkulacji robi tak. To jest jedyne uzasadnienie, które bym usprawiedliwiał intelektualnie. Bo gdyby to tak przyszło mu do głowy samo z siebie, na wszelki wypadek włączy tryb hamulcowy, to to byłby absolutnie nonsens – przekonywał.
Gawryluk stwierdziła wówczas: "Nie odpowiedziałeś na pytanie o jedną solidarność". – Bo ja pamiętam przypadki anty-Solidarności i związane z budowę Nord Stream, który miał być projektem biznesowym, i Mercosurem, i Zielonym Ładem. Nie było nigdy żadnej solidarności związanej z Polską i z polskimi interesami, no ale dobrze – stwierdziła dziennikarka.