KO wciąż blokuje projekt, który poparło pół miliona Polaków
Wczorajsze obrady sejmowych komisji obradujących nad projektem zostały przerwane do czasu uzyskania opinii ministra edukacji oraz rządu. Zdaniem przedstawicieli Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej sytuacja ta budzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności prac nad projektem popartym przez setki tysięcy obywateli.
"TAK dla religii i etyki w szkołach"
W środę na wniosek grupy posłów odbyło się wspólne posiedzenie Komisji Edukacji i Nauki oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej poświęcone obywatelskiemu projektowi ustawy "TAK dla religii i etyki w szkole” (druk nr 1603). Projekt, poparty przez ponad 500 tys. obywateli, zakłada wprowadzenie obligatoryjnego wyboru pomiędzy lekcjami religii a etyki oraz ustawowe uregulowanie statusu tych przedmiotów w polskim systemie oświaty.
Poseł Dariusz Piontkowski jako przedstawiciel wnioskodawców przedstawił uzasadnienie wniosku o rozpatrywanie projektu na posiedzeniu komisji. Podkreślił, że jest to projekt bardzo ważny – przywracający funkcję wychowawczą polskiej szkoły. Zwrócił uwagę, że zmiany w nauczaniu religii w szkole, dokonane w ostatnim czasie przez MEN wprowadzone zostały ze złamaniem prawa i polskiej Konstytucji. Zaznaczył, że ministerstwo utrudnia prowadzenie zajęć z religii jednocześnie forsując zajęcia poświęcone innej tematyce.
Poseł zwrócił uwagę na bardzo szerokie poparcie dla obywatelskiego projektu wyrażone m.in. przez ponad 500 tys. podpisów. Mówił również o tym, że przez ponad pół roku od czasu pierwszego czytania w Sejmie (26 września 2025 r.) projekt pozostaje "zamrożony". Uzasadnieniem wniosku jest zatem chęć podjęcia i przyspieszenia tych prac.
– Ten projekt zrodził się z głębokiej troski o wychowanie młodzieży – powiedział Piotr Janowicz, przedstawiciel Obywatelskiej Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej "TAK dla religii i etyki w szkole”. Podkreślił, że ten projekt poparli obywatele i zaapelował, by odnieść się do niego merytorycznie i ponad podziałami. Przypomniał o narastającym kryzysie psychicznym wśród dzieci i młodzieży. W tym kontekście zwrócił uwagę na potrzebę wychowywania w poczuciu sensu i wartości. Zaapelował też o umożliwienie wszystkim dostępu do wychowania w duchu wartości, niekoniecznie religijnych. Podkreślił też, ze projekt nie jest sprzeczny z Konstytucją.
Głos zabrała również Beata Kempa, doradca Prezydenta RP, która poinformowała o wsparciu Prezydenta dla tej inicjatywy.
Poparcie dla projektu wyrazili również Waldemar Jakubowski, przewodniczący Krajowej Sekcji Wychowania NSZZ "Solidarność”, Marcin Perłowski z Centrum Życia i Rodziny, Agnieszka Pawlik – Regulska, prezes Stowarzyszenia "Nauczyciele dla Wolności”, dr Łukasz Bernaciński z Ordo Iuris, Andrzej Sosnowski ze Stowarzyszenia "Odpowiedzialny Gdańsk”, poseł Bartłomiej Wróblewski oraz posłanka Marzena Machałek. Zwracali m.in. uwagę, że obecnie brak w polskiej szkole przedmiotu, który by uczył odniesienia do wartości oraz, że dyskusja nad projektem to punkt wyjścia do dyskusji nad przywróceniem polskiej szkole roli wychowawczej. Uwagi z apelem o uwzględnienie sytuacji związanych z nauczaniem religii prawosławnej przedstawił Bogdan Kuźmiuk, przedstawiciel Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.
Przerwane posiedzenie
W ramach rozpatrywania projektu przewodnicząca Komisji Krystyna Szumilas poinformowała o opinii Biura Analiz Sejmowych mówiącej o tym, że projekt nie jest zgodny z Konstytucją. W związku m.in. z niejasnością konstytucyjną oraz brakiem stanowiska ministra edukacji ogłosiła przerwę do czasu uzyskania stanowiska ministra edukacji oraz stanowiska rządu w tej sprawie. Nie dopuściła przy tym do głosu części członków komisji zgłaszających wnioski formalne. Następnie wraz z posłami koalicji rządowej — w tym przedstawicielami Polskiego Stronnictwa Ludowego — opuściła salę obrad. Chwilę później przerwana została również transmisja z posiedzenia komisji.