PiS coraz bliżej rozpadu? Kaczyński "był w szoku" po słowach Morawieckiego

Dodano:
Prezes PiS Jarosław Kaczyński i były premier Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego ma zostać zamrożone. Były premier ponoć zapowiedział, że nie podporządkuje się decyzji Jarosława Kaczyńskiego.

W środę w Sękocinie pod Warszawą odbyło się wyjazdowe posiedzenie klubu parlamentarnego PiS. Jarosław Kaczyński podkreślił, że w obecnej chwili dla PiS najważniejsze jest zachowanie jedności, a wszelkie inne inicjatywy powinny zostać odłożone na bok.

— Konkluzja była taka: albo stowarzyszenie, albo Polska — mówi w rozmowie z Onetem uczestnik spotkania.

Kaczyński jednoznacznie stwierdził, że poza "Od nową" Marcina Ociepy, wszystkie stowarzyszenia zostają zamrożone. Były premier jednak ponoć się nie podporządkuje. – Morawiecki bez owijania w bawełnę powiedział jednak, że nie zamierza niczego zamrażać – zdradza poseł PiS. Inny polityk partii stwierdził, że przemówienie Morawieckiego "wywołało kwas".

Do kolejnego spięcia miało dojść przy omawianiu sprawy Grzegorza Lorka – polityka PiS związanego z Morawieckim, który publicznie przyznał, że na miejscu Zbigniewa Ziobry wolałby stanąć przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Gdy Kaczyński skrytykował Lorka, to były premier wziął go w obronę. — Prezes był w szoku, jak to usłyszał — mówi jeden z rozmówców Onetu.

Sam Kaczyński ponoć starał się łagodzić spór i zasugerował poszerzenie Prezydium Komitetu Politycznego o ludzi Morawieckiego.

Posiedzenie klubu PiS. Czarnek oskarża Morawieckiego

Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika natomiast, że w trakcie obrad Przemysław Czarnek skierował mocne oskarżenia pod adresem Mateusza Morawieckiego. Były minister edukacji miał stwierdzić, że partia zbyt wcześnie zdecydowała się wskazać swojego kandydata na premiera. Jeśli jednak już to zrobiła, miał mówić, wszyscy powinni jechać na jednym wózki. Jego zdaniem, tak jednak nie jest, a winę za to ponosi właśnie Morawiecki, który sabotuje jego kampanię programową.

"Morawiecki nie pozostał dłużny i wskazał na zgubną dla PiS radykalizację przekazu, która ma "ułatwiać działania" Donaldowi Tuskowi. Były premier stwierdził, iż partię ogarnęła 'suwpolizacja' (od nazwy dawnej Suwerennej Polski Zbigniewa Ziobry), choć samego Ziobry osobiście nie chciał atakować" – czytamy. Jak dodano, były premier miał jedynie zasugerować, że w okresie kierowania przez Ziobrę resortem sprawiedliwości miały miejsce przecieki medialne, które uderzały m.in. w liderów PiS.



Źródło: Onet.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...