Nowe informacje ws. Ziobry. Posłużył się wizą członka zagranicznych mediów
Przypomnijmy, że Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, dokąd przybył z Budapesztu. Na Węgrzech za rzadów Viktora Orbana uzyskał azyl polityczny. Po zmianie władzy w tym kraju przeniósł się do USA. Jak wynika z najnowszych ustaleń Reutersa, o wydaniu wizy dla polskiego polityka zdecydował zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau. Wiceszef amerykańskiej dyplomacji, kierując do wysokich urzędników Biura Spraw Konsularnych polecenie wydania wizy, miał uzasadnić pilność sprawy, przedstawiając ją jako "kwestię bezpieczeństwa narodowego".
W trakcie konferencji prasowej Nowak poinformował, że prokuratura "od kilku dni posiada już oficjalną informację, iż Zbigniew Ziobro, podejrzany opuścił Europę w dniu 9 maja".
– Wyleciał z Mediolanu do Stanów Zjednoczonych, do Nowego Jorku drogą lotniczą. Posłużył się wizą, tutaj cytuję: "członka zagranicznych mediów" - przekazał.
– Chciałbym zaznaczyć, że gdyby podejrzany Zbigniew Ziobro był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania, o co wnosiliśmy od samego początku, od 10 lutego, to tego rodzaju wyjazd byłby niemożliwy. Jeżeli ktoś próbowałby w ten sposób opuścić Europę, strefę Schengen, zostałby zatrzymany – tłumaczył rzecznik.
Sakiewicz usłyszy zarzuty?
Tomasz Sakiewicz, prezes i redaktor naczelny Telewizji Republika, został na środę wezwany do prokuratury, gdzie został przesłuchany w charakterze świadka sprawie wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych.
– Do przesłuchania doszło w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, w wątku związanym z utrudnianiem postępowania w celu ułatwienia podejrzanemu, umożliwienia podejrzanemu, uniknięcia odpowiedzialności karnej, w tym przede wszystkim poprzez pomoc w ucieczce – wyjaśnił prokurator Przemysław Nowak.
Jak dodał, "Tomasz Sakiewicz złożył zeznania, tutaj ta czynność została formalnie prawidłowo zakończona".
– Natomiast na większość pytań nie odpowiedział, w tym zasłaniając się tajemnicą dziennikarską, złożył również oświadczenia do protokołu o charakterze pozamerytorycznym, zupełnie niezwiązane z przedmiotem tego postępowania – de facto – oświadczenia o charakterze politycznym – powiedział.
Rzecznik Prokuratury Krajowej podkreślił, iż "fakt, że prokurator go dzisiaj wezwał w charakterze świadka, oznacza, że nie ma materiału na przedstawienie mu na dzisiaj zarzutu".
– Ten wątek tego postępowania jest świeży, być może będzie wyłączony do osobnego postępowania. Odpowiadając precyzyjnie: absolutnie nie można tego wykluczyć, ale nie ma na to w tej chwili podstaw – podkreślił prokurator.