Ivanka Trump miała zginąć w zamachu. Doniesienia z USA
32-letni Mohammad Baqer Saad Dawood al-Saadi, obywatel Iraku, miał być powiązany z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oraz wspieranymi przez nią bojówkami.
Według materiałów śledczych, mężczyzna miał prowadzić obserwację miejsca zamieszkania Ivanki Trump na Florydzie i gromadzić informacje potrzebne do przeprowadzenia zamachu.
Planował zabójstwo Ivanki Trump
Służby twierdzą, że al-Saadi miał również publikować w mediach społecznościowych groźby pod adresem USA oraz materiały wskazujące na prowadzenie rozpoznania potencjalnych celów.
W dokumentach sprawy pojawiają się także zarzuty dotyczące jego udziału w innych atakach i próbach zamachów na terenie Europy i Ameryki Północnej, m.in. w Amsterdamie, Londynie, Toronto, Belgii i Holandii.
Według cytowanych przez gazetę źródeł, mężczyzna został zatrzymany w Turcji 15 maja, a następnie przekazany stronie amerykańskiej. Obecnie ma przebywać w areszcie na Brooklynie, gdzie postawiono mu zarzuty dotyczące działalności terrorystycznej.
Podejrzany miał działać w ramach sieci powiązanych z IRGC i Kata’ib Hezbollah, które od lat są oskarżane przez USA o prowadzenie działań destabilizujących poza Bliskim Wschodem.
Zamach na Sulejmaniego
W styczniu 2020 r. amerykańskie siły przeprowadziły atak na lotnisku w Bagdadzie. Zginęło osiem osób, a dziewięć zostało rannych.
Oprócz gen. Kasema Sulejmaniego siły USA zabiły jednego z dowódców irackiej milicji, Abu Mahdi al-Muhandisa. Rozkaz do ataku wydał ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.
Iran w odpowiedzi wydał nakaz aresztowania Trumpa i zwrócił się do Interpolu o pomoc w jego zatrzymaniu.
Prokurator z Teheranu Ali Alqasimehr oświadczył, że prezydent USA został oskarżony o udział w zamachu i będzie ścigany przez Iran także po zakończeniu urzędowania.