Awantura wokół pomysłu Cienkowskiej. Konfederacja chce dymisji minister
We wtorek rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Projekt został przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Projekt ustawy zakłada, że artysta z niewielkim dochodem otrzyma dopłaty do składek ZUS. Ponadto będzie mógł korzystać ze świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich, a także z pomocy przy zmianie zawodu.
Konfederacja chce dymisji Cienkowskiej
Konfederacja poinformowała w środę, że rozpoczyna zbiórkę podpisów pod wnioskiem o wotum nieufności wobec minister kultury i dziedzictwa narodowego Marty Cienkowskiej.
Wojciech Machulski, rzecznik Konfederacji, w rozmowie z DoRzeczy.pl ocenił, że "jest już zbyt wiele sytuacji, które pokazują, że pani Cienkowska zupełnie nie nadaje się na swoje stanowisko".
– Resort pod jej kierownictwem zawodowo zajmuje się marnowaniem naszych pieniędzy. Tak było przecież w przypadku stypendium udzielonego pseudoartyście Jasiowi Kapeli, który dostał 60 tys. zł z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pani minister Cienkowska nigdy się z tego nie wycofała i nigdy nie przeprosiła. Ona broniła tej decyzji – przypomniał.
"To jest patologiczna ustawa"
Wojciech Machulski zauważył, że "tak samo jest teraz – w przypadku projektu ustawy, który sprawi, że osoby ciężko pracujące na umowie o pracę, na minimalnym wynagrodzeniu, będą dopłacać do artystów, którzy mogą zarobić nawet 10 tys. zł miesięcznego przychodu".
– To jest patologiczna ustawa, która na dodatek stworzy kolejne etaty do wyprowadzenia publicznych pieniędzy przez znajomych tego rządu, czyli stanowiska w radzie programowej komisji, która ma opiniować wnioski artystów o tego rodzaju zapomogę. Są tam przewidziane gigantyczne pensje – za udział w radzie programowej – 2300 zł czy 150 zł za rozpatrzenie jednego wniosku. To jest patologia – ocenił.
Rzecznik Konfederacji ocenił, że projekt ustawy to opodatkowanie tych, którzy faktycznie ciężko pracują na rzecz tych, którym pracować się nie chce.
– 4,5 mld zł w ciągu 10 lat to jest koszt, którego proponowanie w sytuacji katastrofy budżetowej, jest szkodzeniem Polsce i polskim finansom. Myślę, że to uderzenie w zwykłych, pracujących Polaków, absolutnie jest tym punktem, po którym nie można więcej ufać w pani Cienkowskiej i trzeba ją jak najszybciej odwołać – dodał.
Konfederacja krytykuje opłatę reprograficzną
Wojciech Machulski podkreślił, że Konfederacji bardzo nie podoba się także opłata reprograficzna, która – jak mówił – jest de facto nielegalnym nałożeniem kolejnego podatku na sprzęty, z których wszyscy korzystamy.
– Nie jesteśmy złodziejami, nie wykorzystujemy sprzętu do tego, żeby kraść utwory polskich artystów, a tak nas właśnie traktuje pani minister Cienkowska – dodał.
Podkreślił, że Konfederacja przygotowała obszerne uzasadnienie wniosku o wotum nieufności wobec minister kultury.
– Teraz będziemy szukać sojuszników wśród polityków opozycji, żeby wniosek został złożony i głosowany w Sejmie – tłumaczył.
PiS poprze wniosek Konfederacji?
Pytany o to, czy Konfederacja już rozmawia z PiS, czy poprą wniosek o wotum nieufności wobec Marty Cienkowskiej, wyjaśnił, że wstępne rozmowy trwają.
– Natomiast nie wyobrażam sobie, żebyśmy wspólnie nie złożyli tego wniosku. Bardzo bym się zawiódł na wszystkich partiach opozycyjnych, które nie poparłyby wniosku o wyrażenie wotum nieufności, bo to byłoby równoznaczne – de facto – z poparciem patologicznej polityki i marnotrawstwa pieniędzy, które nawet wczoraj widziałem w polskim parlamencie – na kartonową wystawę w Senacie, poświęconą Andrzejowi Wajdzie – jej koszt to 130 tys. zł, z czego Narodowe Centrum Kultury dołożyło 70 tys. zł. To pokazuje, że pani minister i resort kultury przepalają nasze pieniądze. Z tym trzeba skończyć – podkreślił.