Samoloty z bronią jądrową w Polsce? USA prowadzą rozmowy
Według "Financial Times" inicjatywa Waszyngtonu ma stanowić element wzmacniania odstraszania wobec Rosji oraz uspokojenia europejskich sojuszników w obliczu utrzymujących się napięć w sferze bezpieczeństwa na kontynencie.
Jak podał brytyjski dziennik, dyskusje obejmują możliwość rozszerzenia programu Nuclear Sharing, w ramach którego część państw NATO uczestniczy w przechowywaniu amerykańskich bomb jądrowych oraz przygotowaniach do ich ewentualnego użycia. Obecnie broń nuklearna USA znajduje się m.in. w Niemczech, Belgii, Holandii, Włoszech i Turcji.
Gazeta informuje, że rozmowy prowadzone są w ramach NATO i dotyczą rozmieszczenia w większej liczbie państw tzw. samolotów podwójnego przeznaczenia (dual-capable aircraft), czyli maszyn zdolnych zarówno do wykonywania konwencjonalnych operacji bojowych, jak i do przenoszenia amerykańskiej broni nuklearnej.
Broń jądrowa USA. Polska w Nuclear Sharing?
"FT" zaznacza, że szczególne zainteresowanie nowym rozwiązaniem wykazują państwa położone na wschodniej flance NATO, znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie Rosji. Wśród nich wymieniane są Polska oraz kraje bałtyckie.
Warszawa już wcześniej sygnalizowała zainteresowanie udziałem w programie Nuclear Sharing. Prezydent Andrzej Duda wielokrotnie deklarował gotowość przyjęcia na terytorium Polski amerykańskiej broni jądrowej lub infrastruktury związanej z jej rozmieszczeniem. Budowę własnego potencjału atomowego popiera prezydent Karol Nawrocki.
Rosja od lat sprzeciwia się obecności amerykańskiej broni nuklearnej w Europie, uznając ją za zagrożenie dla własnego bezpieczeństwa. Według Moskwy program Nuclear Sharing narusza ducha porozumień dotyczących nierozprzestrzeniania broni jądrowej.
Rozszerzenie obecności środków związanych z odstraszaniem nuklearnym miałoby stanowić sygnał, że gwarancje bezpieczeństwa USA wobec Europy pozostają aktualne mimo możliwej redukcji sił lądowych i innych jednostek konwencjonalnych.