Dwa Kościoły w Polsce? Duchowny wskazał nazwiska

Dodano:
Kard. Ryś, ks. prof. Kobyliński, Paweł Lisicki Źródło: Wikimedia Commons / Archiwum ks. Kobylińskiego/DoRzeczy
List Episkopatu ws. judaizmu podzielił polski Kościół. – Mamy coraz większe pęknięcie między katolicyzmem konserwatywnym a katolicyzmem liberalnym – uważa ks. prof. Andrzej Kobyliński.

Konferencja Episkopatu Polski przygotowała list z okazji 40. rocznicy wizyty papieża Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. Dokument, który miał zostać odczytany w kościołach w całej Polsce w niedzielę 22 marca, pojawił się wcześniej w internecie, jednak szybko został usunięty ze stron niektórych diecezji.

Już w pierwszych akapitach listu Episkopat podnosi kwestię antysemityzmu, pisząc: "Jednym z takich śmiertelnych deficytów miłości, był (i niestety ciągle jeszcze pozostaje) ANTYSEMITYZM. Ale i z tej »śmierci« wyprowadził (i wyprowadza) nas Pan".

Największe emocje wzbudził fragment, w którym autorzy listu stwierdzili: "Bóg bowiem, wierny swym obietnicom, nie odwołał Pierwszego Przymierza. Izrael pozostaje nadal narodem wybranym".

Niektórzy księża nie odczytali jednak listu podczas niedzielnej mszy św.

Ks. prof. Kobyliński: List był wyrzucony do kosza

Do sprawy odniósł się w rozmowie z Polsat News ks. prof. Andrzej Kobyliński, wykładowca Uniwersytetu im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

– Część księży świadomie nie zgodziła się z tym listem i ten list był wyrzucony do kosza. To nam pokazuje duże pęknięcie między Episkopatem, który ten list przygotował a księżmi w parafiach, którzy mają po prostu zupełnie inne zdanie doktrynalnie – zauważył duchowny.

Ks. prof. Kobyliński podkreślił, że od wielu lat postuluje, by "rozpocząć w Polsce rozmowę o tym, czym powinna być klauzula sumienia księży w stosunku do biskupów". – Na przykład w Niemczech o tym się mówi w kontekście błogosławienia związków jednopłciowych i księża korzystają z tej klauzuli. To znaczy, że biskup nie może ich do tego zmusić, jeśli dany proboszcz czegoś takiego nie chce – zauważył.

Duchowny o roli kard. Rysia i Pawła Lisickiego

Duchowny ponownie nawiązał do listu polskiego Episkopatu. – W tym liście mamy bardzo wiele treści dyskusyjnych. Z treścią tego listu nie zgodziło się wielu bardzo znanych księży, profesorów, teologów. Podam przykład ks. prof. Waldemara Chrostowskiego – jego argumenty są bardzo mocne. Ma ten profesor ogromny dorobek naukowy, gdy chodzi o studia nad pismem świętym. Jeśli porównamy poglądy ks. Waldemara Chrostowskiego z treściami, które są zawarte w tym liście, to tak naprawdę mamy dwa różne Kościoły katolickie, mamy dwie różne religie chrześcijańskie i to pokazuje, jak Kościół katolicki jest podzielony, także doktrynalnie – powiedział ks. prof. Kobyliński.

– Mamy coraz większe pęknięcie między katolicyzmem konserwatywnym a katolicyzmem liberalnym. Takim liderem katolicyzmu liberalnego jest w Polsce kard. Grzegorz Ryś, natomiast dla katolicyzmu konserwatywnego takim ważnym punktem odniesienia jest red. Paweł Lisicki – zaznaczył wykładowca UKSW.

Źródło: Polsat News / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...