"Ministra u artystów". Kolejna kompromitacja Cienkowskiej
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska podejmuje desperackie próby przekonania Polaków, że powinni dopłacać do składek ZUS osobom, które specjalnie powołana komisja uzna za artystów.
Szokujący projekt dopłat z podatków do ZUS "artystów"
Rząd przyjął projekt ustawy o dopłacaniu z budżetu państwa, czyli z podatków do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla osób wykonujących zawód artystyczny, które spełniają określone kryteria dochodowe. Dopłaty mają objąć także imigrantów i uchodźców.
Jaś Kapela tłumaczył w ramach przykładu, że nie rozumie, dlaczego kasjerka na kasie w Lidlu zarabia więcej niż on po 15 latach – jak to określił – "pracy intelektualnej".
Choć kolejne próby Cienkowskiej i osób prezentujących się jako artyści nie dają rezultatu, minister nie zamierza się poddawać. Teraz podjęła następną inicjatywę
"Ministra u artystów". "Cienkowska uprawia autotrolling"
W socjal mediach pojawiło się kuriozalne nagranie, w którym Cienkowska rozmawia z osobą określoną jako malarka. Wideo na jej Instagramie jest zatytułowane: "Ministra u artystów odc. 1".
"Artystka" tłumaczy, że pracuje na 1/8 etatu, a na swojej sztuce nie zarabia tyle, ile by chciała, bo klienci się targują. Niestety dla obu pań, na ścianach mieszkania, w którym rozmawiają widoczne są "dzieła" "malarki". Mówiąc łagodnie, niekoniecznie zachęcają do wizji dopłacania pani do składek zdrowotnych i emerytalnych.
– Nie da się przeżyć za to. To nie jest moja główna praca. Mam kilka zleceń, żeby zapłacić za chatę. Dzieciak rośnie,11 lat, chłopcy bardzo dużo jedzą i bardzo szybko zmieniają buty – narzeka "artystka".
– Poza pracą, do której chodzę, poza "etatem dom", muszę jeszcze zawsze kombinować. Jak nie mam zaproszenia projektu długofalową, to jest szukanie cały czas opcji na zarobek – mówi.