"Zła, niepotrzebna, jątrząca decyzja". Czarzasty krytykuje Zełenskiego
Po tym, jak prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek wojskowych sił specjalnych imię "Bohaterów UPA", prezydent Karol Nawrocki zaproponował odebranie mu Orderu Orła Białego, którym w 2023 r. uhonorował go ówczesny prezydent Andrzej Duda.
W poniedziałek zebrała się Kapituła Orderu Orła Białego, która przedstawiła Nawrockiemu swoją opinię w sprawie pozbawienia Zełenskiego odznaczenia. – Prezydent podejmie decyzję w odpowiednim czasie – przekazał jego rzecznik prasowy Rafał Leśkiewicz.
Czarzasty: Nie rozumiem decyzji Zełenskiego
Do decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej ukraińskiej jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA" skomentował we wtorek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
– Nie rozumiem tej decyzji i nie chcę w ogóle wchodzić w tłumaczenie, że oni mają inne widzenie historii. To są dwa narody, w związku z tym zdarzają się takie rzeczy i takie interpretacje. To była zła, niepotrzebna, jątrząca decyzja, w niewłaściwym momencie i w ogóle nigdy nie powinna się zdarzyć – podkreślił współprzewodniczący Nowej Lewicy.
Jak zaznaczył Czarzasty, "po prostu trzeba się z tego wycofać".
Następnie marszałek Sejmu zwrócił się do przedstawicieli różnych stron politycznej barykady.
– Apeluję do wszystkich. Kubły zimnej wody na głowy sobie wszyscy wylejmy, dlatego że ważne jest bezpieczeństwo Polski za 2 lata, za 4 lata, za 10, a nie od słowa do słowa kłótnia, po której rozrzucimy wszystkie klocki, klocuszki, które będziemy potem 10 lat zbierać – powiedział lider Lewicy. – Ukraińcy wiedzą, czego się po nich spodziewamy. Wszystkie osoby, które chcą mądrości i rozsądku w tej sprawie, odbyły rozmowy z Ukraińcami. Wszyscy przedstawiliśmy podobny sposób widzenia – zaznaczył.
Niemcy piszą o sporze ws. UPA
Tymczasem na kryzys w relacjach Polska-Ukraina zwrócił uwagę niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Gazeta podkreśla, że decyzja Wołodymyra Zełenskiego wywołała w Polsce "oburzenie" i "gniew".
Autorka tekstu, Viktoria Grossmann, przypomina, że UPA masowo mordowała cywilów, co w Polsce jest uznawane za ludobójstwo. Korespondentka zwraca uwagę, że Warszawa od dawna zarzuca Kijowowi niewystarczające rozliczenie się z historią II wojny światowej.
Niemiecka dziennikarka podkreśla, że dla Ukrainy, która znów musi walczyć o niepodległość, "pamięć o UPA może mieć sens". Jednocześnie zwraca uwagę, że dla części polskiego społeczeństwa jest to "szyderstwem".