Śpiewak: Partie traktują szpitale jak łup polityczny

Dodano:
Warszawski Szpital Południowy Źródło: PAP / Albert Zawada
W Warszawie każdy aspekt życia społecznego jest zawłaszczany przez partie polityczne – mówi Paweł Śpiewak.

Na światło dziennie wychodzą kolejne, coraz bardziej bulwersujące okoliczności afery szpitalnej. W środę na portalu Kanału Zero ukazał się kolejny artykuł Patryka Słowika "Szybka ścieżka do badań i salonik dla VIP-ów. Tak polityków KO przyjmował SOR Dawida Kacprzyka". Dowiadujemy się, że stworzono specjalną ścieżkę przyjęć dla działaczy Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. "Polityczni VIP-owie nie musieli czekać na przyjęcie, mieli wykonywany ogrom badań, których przeprowadzenie nie jest standardem w medycynie ratunkowej, a oczekiwanie na wynik mogli sobie umilić w specjalnie wydzielonym dla nich pomieszczeniu".

Śpiewak: Przykład polityki Kierwińskiego

Działacz społeczny Jan Śpiewak komentował sprawę w rozmowie z Łukaszem Jankowskim w Radio Wnet. Jak powiedział, mamy do czynienia z kontynuacją procesu, który trwa w Warszawie już od bardzo dawna i polega na zawłaszczaniu każdego aspektu życia społecznego przez partie polityczne, które w danym momencie rządzą. Obecnie Sejmik wojewódzki kontrolują KO i PSL i to te formacje obsadzają stanowiska nawet w szpitalach.

– To jest przykład polityki prowadzonej przez Marcina Kierwińskiego. Myślę, że w Warszawie nic się nie dzieje bez jego zgody i wiedzy. Jest to absolutnie wszechwładny polityk, który buduje swoją sieć klientelistyczną w taki sposób, że rozdaje różne stanowiska sobie i swoim bliskim. Niedawno "Gazeta Wyborcza" również informowała o tym, że jego żona jest dyrektorem w spółce podległej Struzikowi, gdzie zarabia tam przecież trzydzieści parę tysięcy złotych miesięcznie. Za lojalną pracę na rzecz układu dostaje się nagrody – powiedział Śpiewak.

"Kacprzyk dostał nagrodę, jak się okazuje ze zobowiązaniem"

Pan Dawid, który był szefem młodzieżówki Platformy Obywatelskiej w Polsce, który był po prostu takim teczkowym już od wielu, wielu lat [...] był człowiekiem Kierwińskiego wysłanym na odcinek młodzieżowy – kontynuował. – Pan Kacprzyk dostał za to nagrodę, ale jak dzisiaj okazuje się, ta nagroda też szła z zobowiązaniem czy obowiązkiem świadczenia usług na rzecz polityków Platformy Obywatelskiej poza kolejnością. To na artykuł w Kanale Zero przez Patryka Słowika napisany. I tam pada kilka postaci. Jestem bardzo ciekawy, jakie nazwiska tam wchodzą, jakich polityków stołecznej Platformy to dotyczy. Myślę, mam nadzieję, że się dowiemy – powiedział Śpiewak. – Ale jest to potężna, gigantyczna afera, która, myślę, ma skalę porównywalną, powoli zaczyna być porównywalna do skali afery ośmiorniczkowej – ocenił.

Szpitale jako łup polityczny

Śpiewak powiedział, że opisane przez Patryka Słowika okoliczności ukazują "standardy sowieckie". – Szpitale w większości są podległe samorządom, niewielka część jest rządowa, i te szpitale są traktowane jak łup polityczny – powiedział Śpiewak, podając również podobne przykłady, jak np. obsadzanie swoimi Sieci Badawczej Łukasiewicz.

– Ciężko uważać Polskę za państwo praworządne. Przyzwyczailiśmy się, że stanowiska są w ten sposób rozdawane, ale jest to praktyka mafijna, praktyka korupcyjna i tak naprawdę, gdyby prokuratura chciała stawiać zarzuty politykom za ustawianie konkursów i wciskanie swoich, to podejrzewam, że można by spokojnie aresztować i skazać 1/10 członków partii politycznych rządzących krajem i samorządami – ocenił.


Źródło: Radio Wnet / DoRzeczy.pl / Zero.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...