"Poniosą konsekwencje". Rzecznik rządu o skandalu

Dodano:
Adam Szłapka, rzecznik rządu Źródło: KPRM
Dawid Kacprzyk, radny przez lata związany z KO, jako lekarz miał zarobić 1,6 mln zł w 2025 roku. – Ta sprawa jest oburzająca. Nie będę nikogo bronił – powiedział rzecznik rządu Adam Szłapka.

Jak poinformował Kanał Zero, oddział ratunkowy w Szpitalu Południowym w Warszawie, w którym pracował medyk bez specjalizacji, miał w przyspieszonym trybie przyjmować polityków Koalicji Obywatelskiej. Z ustaleń serwisu wynika, że działacze partii mieli być przyjmowani bez kolejki, natomiast kompleksowych badań dokonywano zaraz po dokonaniu rejestracji przez przedstawicieli rządzącego ugrupowania.

Kwestia "saloniku VIP" jest pokłosiem afery Dawida Kacprzyka. Radny, przez lata związany z KO, stracił pracę w szpitalu po tym, jak nagłośniono jego ogromne zarobki jako lekarza bez specjalizacji. Wcześniej sam szpital wydał oświadczenie w głośnej aferze. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała z kolei o wszczęciu postępowania sprawdzającego ws. medyka.

Szłapka: Nie będziemy niczego zamiatać pod dywan

Do sytuacji odniósł się w czwartek na antenie TVP Info rzecznik rządu Adam Szłapka.

– Ta sprawa jest oburzająca. Nie będę nikogo bronił, to musi być wyjaśnione. Lekarz, od którego to się zaczęło, nie pracuje już w tym szpitalu i nie jest członkiem partii – powiedział polityk Koalicji Obywatelskiej.

Jak zapewnił rzecznik rządu, „osoby, które są odpowiedzialne za tę sytuację, poniosą konsekwencje”. – Nie będziemy niczego zamiatać pod dywan. I tak wyjdzie na jaw, to moment, w którym należy naprawdę poważnie porozmawiać o systemie – zaznaczył Szłapka.

Zdaniem polityka, dotychczasowy system wymaga radykalnych zmian. – Kurtyna opada, trzeba zmienić ten system, bo on będzie niewydolny. Nie może być tak, że 80-90 proc. budżetu placówki wydaje się na wynagrodzenia – podkreślił Adam Szłapka.

– Po tej ustawie ministerstwo zdrowia będzie szukało takiego rozwiązania, które będzie uzdrawiało ten system, ale nie może odbyć się to kosztem pacjentów

"Salonik VIP" w Szpitalu Południowym? Kidawa-Błońska zabrała głos

W sprawie „saloniku VIP”, z którego mieli korzystać działacze KO, padło nazwisko Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Marszałek Senatu odniosła się do tych doniesień w czwartek w mediach społecznościowych.

"Obrzydliwy atak prawicowych mediów i polityków na mnie i mojego męża. Nigdy nie leczyłam się w Szpitalu Południowym. Mój mąż trafił tam ze względu na poważny stan zdrowia. Nigdy nie byliśmy w żadnym 'saloniku VIP'. Do wczoraj nie wiedziałam, że taki istnieje" – napisała Kidawa-Błońska na portalu X.

"Sprawę Szpitala trzeba rzetelnie wyjaśnić w oparciu o prawdę, a nie kłamstwa"– dodała.

Źródło: TVP Info / Zero.pl, X, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...