"Ujawnimy finanse". Bosak zabrał głos ws. afery

Dodano:
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja) Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Skandal w Szpitalu Południowym w Warszawie budzi pytania o finanse jednostek służby zdrowia. Krzysztof Bosak wskazał, co w tej sprawie planuje Konfederacja.

Kanał Zero poinformował w tym tygodniu, że oddział ratunkowy w Szpitalu Południowym w Warszawie miał w przyspieszonym trybie przyjmować polityków Koalicji Obywatelskiej. Z ustaleń serwisu wynika, że działacze partii mieli być przyjmowani bez kolejki, natomiast kompleksowych badań dokonywano zaraz po dokonaniu rejestracji przez przedstawicieli rządzącego ugrupowania.

Kwestia "saloniku" jest pokłosiem afery Dawida Kacprzyka. Radny, przez lata związany z KO, stracił pracę w szpitalu po tym, jak nagłośniono jego ogromne zarobki jako lekarza bez specjalizacji. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała z kolei o wszczęciu postępowania sprawdzającego ws. medyka.

Szpital Południowy w Warszawie będzie miał teraz nową radę nadzorczą. Jak podkreślił stołeczny ratusz, decyzja Rafała Trzaskowskiego oznacza "odpolitycznienie" tego gremium.

Limity płac dla lekarzy? Bosak: Ja bym tego nie wykluczał

Do sprawy odniósł się w Kanale Zero wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. Polityk, zapytany o to, czy Konfederacja byłaby w stanie poprzeć ustawę wprowadzającą limity płac dla lekarzy w publicznych placówkach, odpowiedział: "Ja bym tego absolutnie nie wykluczał". – Natomiast moim zdaniem nie są istotne limity, bo to jest źle postawione pytanie. Istotne jest, co my za te pieniądze dostajemy. My od '19 roku mówimy, że zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia bez postawienia wymogów jakościowych nie ma sensu – dodał.

­– Byliśmy w '19 roku jedyną partią, która nie uległa populizmowi PiS-u, Platformy, Lewicy, PSL, nie wiem, czy tam ktoś jeszcze był, nie podpisała paktu dla zdrowia. Filozofia Paktu dla zdrowia była bardzo prosta: więcej kasy, będzie lepiej. Nie ma lepiej od samego "więcej kasy". Muszą być wymagania – podkreślił Bosak. Parlamentarzysta zaznaczył, że ta sama zasada dotyczy wynagrodzeń lekarzy. – Niech zarabiają bardzo dobrze, ale niech będzie jasne co w zamian. A jeżeli w zamian jest nieobecność w szpitalu, praca w niektórych wypadkach, jak się okazuje, niestety fikcyjna w kilku miejscach naraz, to nie ma sensu za to płacić – powiedział Bosak.

Wicemarszałek Sejmu podkreślił, że jest "niezadowolony, że mamy określać, jak prowadzić politykę w obszarze, o którego finansach bardzo mało wiemy". – Więc ja od wielu lat mówię jedno i to samo: ujawnimy finanse jednostek ochrony zdrowia, oddziałów NFZ. To są publiczne pieniądze. Nie ma żadnego powodu, żeby stosować w nich takie prawa ochrony prywatności, jakby to był sektor prywatny – podkreślił Krzysztof Bosak.

Źródło: Kanał Zero, 300polityka.pl, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...