Dr Jędrzejewski stawił się w prokuraturze. Nie chciał rozmawiać z mediami

Dodano:
Dr Emil Jędrzejewski w prokuraturze Źródło: YouTube / Kanał Zero
Dr Emil Jędrzejewski pojawił się w budynku Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Były ordynator w Szpitalu Południowym nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.

– Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. I to jest sedno całego zamieszania – mówił we wtorek (23 czerwca) w Kanale Zero dr Emil Jędrzejewski, były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym w Warszawie. To on miał informować prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach w placówce. Dwa miesiące później został zwolniony.

Przypomnijmy, że Szpital Południowy jest w całości pod zarządem władz Warszawy. Koordynatorem szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR) w placówce był Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz w trakcie specjalizacji i były już radny Koalicji Obywatelskiej. Młody medyk tylko w 2025 r. zarobił 1,6 mln zł. Jego oświadczenie majątkowe wywołało falę oburzenia, a ta z kolei doprowadziła do ujawnienia tego, co działo się w Szpitalu Południowym. Chodzi m.in. o specjalną ścieżkę przyjęć dla polityków KO i ich rodzin oraz funkcjonowanie "saloniku VIP".

Jędrzejewski w prokuraturze. Zostanie przesłuchany

Dr Emil Jędrzejewski pojawił się w środę (24 czerwca) w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. – Czy ma pan dowody na swoje twierdzenia? Dlaczego nie zgłaszał pan wcześniej tego w prokuraturze? – pytali dziennikarze. Lekarz nie chciał jednak rozmawiać z mediami.

– Wypowiedzi pana doktora słyszeliście państwo zapewne w jednym z kanałów, gdzie opowiadał o sytuacjach, które miały być sytuacjami patologicznymi, gdzie miało dochodzić do zgonów pacjentów z uwagi na nieprawidłowości, które miały miejsce w szpitalu – mówił na środowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.

– Pan Jędrzejewski, po pierwsze, musi się w tej chwili liczyć z bardzo poważnym procesem karnym, który zostanie mu natychmiast wytoczony, jeżeli w ciągu najbliższych godzin nie odwoła zniesławiających, oszczerczych i nieprawdziwych informacji. Musi się liczyć z konsekwencjami – oświadczył z kolei w rozmowie z "Rzeczpospolitą" mec. Jacek Dubois, pełnomocnik Dawida Kacprzyka.

Źródło: DoRzeczy.pl / X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...