Niemcy: To sabotaż. W tle Gazprom
Prokuratura Federalna zleciła podjęcie czynności w związku z działalnością dawnej spółki energetycznej Gazprom Germania. Chodzi o podejrzenie prób zakłócenia dostaw gazu do Niemiec po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę. Przeszukania podjęto w lokalach będących własnością podejrzanego obywatela Rosji oraz do osoby niebędącej podejrzaną (w Berlinie), a także, jeśli chodzi o Frankfurt nad Menem, w siedzibie firmy.
Kulisy działań niemieckich służb
Prokuratura w Karlsruhe przekazała, że postępowanie dotyczy podejrzenia próby dokonania sabotażu wymierzonego w porządek konstytucyjny oraz pomocnictwa w naruszeniu ustawy o handlu zagranicznym i płatnościach. "Nie dokonano żadnych aresztowań" – przekazali śledczy. "Dzisiejsze przeszukania mają na celu wyjaśnienie istniejących podejrzeń" – zaznaczono.
"Spółka Gazprom Germania GmbH z siedzibą w Berlinie została pod koniec marca 2022 roku wydzielona z rosyjskiej grupy Gazprom przez jej udziałowców w drodze serii transakcji sprzedaży udziałów" – przypomina Deutsche Welle, powołując się na ustalenia prokuratury. "Nowym właścicielem została firma z siedzibą w Moskwie, niemająca żadnych powiązań z branżą" – poinformowała prokuratura.
Sprzedaż i likwidacja spółki mogły służyć zakłóceniu dostaw gazu do Niemiec
Deutsche Welle wskazuje, że bezpośrednio po sprzedaży firma ta zarządziła likwidację Gazprom Germania GmbH. "Prokuratura Federalna oświadczyła, że decyzję o likwidacji wydano bez zgody Federalnego Ministerstwa Gospodarki i Energii, co stanowiło naruszenie przepisów inwestycyjnych zawartych w ustawie o handlu zagranicznym i płatnościach" – czytamy.
Jak przekazała niemiecka prokuratura, "istnieje podejrzenie, że sprzedaż i likwidacja miały na celu zakłócenie dostaw gazu do Niemiec".