"Ciarki żenady". Bosak zwraca się do PiS
Władze PiS nakazały w środę działaczom partii wystąpienie ze stowarzyszeń – jak mówił Rafał Bochenek – "prowadzących działalność polityczną", w tym ze stowarzyszeń Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina. Sasin podporządkował się decyzji władz Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast Morawiecki stwierdził, że nie zamierza rezygnować ze stowarzyszenia Rozwój Plus, ale jednocześnie nie chce opuszczać PiS.
Do 23 lipca parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości mają czas na złożenie specjalnej deklaracji o braku przynależności do stowarzyszeń. Według ustaleń Polskiej Agencji Prasowej, do piątku zrobiło to ok. 130 osób.
Bosak: Przetnijcie to po męsku. Nasze rozejście z Braunem trwało jeden dzień
Sytuację w PiS skomentował we wtorek w mediach społecznościowych wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak. Jak ocenił, "ta przedłużająca się awantura w PiS nie służy nikomu".
"Jeśli się macie rozejść to się rozejdźcie. Przedłużanie tego spektaklu nie tylko przyprawia o ciarki żenady, ale robi coś znacznie gorszego: ośmiesza w oczach społeczeństwa, szczególnie jego młodszej części, cokolwiek nazywanego 'prawicą'. Jeszcze parę tygodni Waszych polemik i 'prawica' w Polsce będzie synonimem bandy jałowych, skłóconych i zgorzkniałych zgredów" – napisał polityk Konfederacji.
"Przetnijcie tę sytuację po męsku, tak jak nasze rozejście się z Grzegorzem Braunem, które trwało JEDEN DZIEŃ. Sprawnie, konkretnie i brać się za nowe zadania!" – dodał.
Socjolog: Kaczyński chce zabrać część elektoratu Brauna
Do sytuacji Grzegorza Brauna odniósł się we wtorek na antenie TVP Info prof. Andrzej Rychard.
Socjolog, zapytany o możliwość koalicji partii prawicowych i – jak to określiła dziennikarka TVP Info – "skrajnie prawicowych", zaznaczył, że "wyzwaniem jest to, że nie wiemy do końca, jakie to są elektoraty partii skrajnie prawicowych". – To jest teren, który nie jest do końca zbadany – powiedział ekspert.
– Marzeniem Kaczyńskiego jest odciągnięcie trochę elektoratu Brauna. Moim zdaniem jest to niemożliwe – ocenił Rychard. Jak dodał, "Kaczyński nie lubi antysemityzmu dlatego mu nie po drodze z Braunem, ale elektorat Brauna to dla Kaczyńskiego łakomy kąsek".