Zełenski mianował nowego naczelnego dowódcę wojsk Ukrainy
Prezydent Zełenski mianował generała Mychajła Drapatego nowym naczelnym dowódcą ukraińskich sił zbrojnych.
"Zdecydowałem, że nowym naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy zostanie Mychajło Drapaty" – przekazał Zełenski za pośrednictwem komunikatora Telegram. "Dziękuję Ołeksandrowi Syrskiemu i każdemu naszemu żołnierzowi za silne pozycje Ukrainy na froncie. Dziękuję Mychajłowi Drapatemu właśnie za takie spojrzenie" – napisał prezydent Ukrainy.
Mychajło Drapaty głównodowodzącym wojsk Ukrainy
Do tej pory Drapaty także pełnił w wojsku ważną funkcję, był mianowicie dowódcą sił lądowych. Mimo stosunkowo młodego wieku ma bardzo bogate doświadczenie.
Urodził się 21 listopada 1982 w Kamieńcu Podolskim. W 2004 r. ukończył studia w Charkowskim Instytucie Wojsk Pancernych. Brał udział w wojnie w Donbasie w 2014 roku. Później stopniowo awansował w armii.
Po rozpoczęciu wojny Rosji z Ukrainą w 2022 r. pełnił funkcje dowódcze na froncie południowym. Według władz Chersonia był jednym z dowódców zaangażowanych w działania, które doprowadziły do wyzwolenia prawobrzeżnej części obwodu chersońskiego i Chersonia w 2022 roku.
W lutym 2024 został mianowany zastępcą szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy do spraw szkolenia wojskowego. W maju 2024 objął dowodzenie operacyjno-taktycznym zgrupowaniem wojsk "Charków", a następnie kierował operacyjno-taktycznym zgrupowaniem wojsk "Ługańsk".
Odwołanie Fedorowa i łapanki ludzi na wojnę
Presja na dymisję Syrskiego wzmogła się na Ukrainie po niedawnej decyzji Wołodymyra Zełenskiego o odwołaniu Mychajło Fedorowa ze stanowiska ministra obrony. Według nieoficjalnych doniesień, cieszący się dużym poparciem Ukraińców Fedorow został odwołany przez konflikt z Syrskim. Manifestacje rozpoczęły się również przez łapanki obywateli na ulicach miast i siłowe wcielanie ich do armii. Administracja Zełenskiego rozważała możliwość dymisji Syrskiego, jeśli protesty w ukraińskich miastach się nie zakończą.
"[...] W rzeczywistości to właśnie kwestia wymuszonych poborów wywołała najgłębszy gniew społeczny i zapoczątkowała największe spontaniczne protesty w Kijowie i Lwowie" – napisała na X Julia Mendel, była rzecznik prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. "Były to autentyczne demonstracje oddolne, a nie starannie inscenizowane wydarzenia organizowane przez NGO-sy finansowane przez Zachód, które zyskują znacznie więcej uwagi" – dodała.