Nagłaśnianie albo milczenie w zależności od narodowości sprawcy. Matecki krytycznie o rządzie
Ministerstwo Sprawiedliwości pod kierownictwem Waldemara Żurka utworzyło w prokuraturze specjalne zespoły zajmujące się przestępstwami motywowanymi "nienawiścią na tle narodowościowym".
Ponad 100 prokuratorów przeszło szkolenia i ma prowadzić tego typu sprawy. Jak poinformował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, zmiany mają zwiększyć skuteczność ścigania sprawców i ograniczyć liczbę umorzeń. Rzecz dotyczy między innymi przypadków agresywnego zachowania Polaków względem obywateli Ukrainy. O takich sytuacjach bardzo głośno informują mainstreamowe media.
Poseł PiS Dariusz Matecki zwrócił przy tej okazji uwagę na rzucającą się w oczy prawidłowość jeśli chodzi o rządzącą koalicję i prorządowe media. Podczas gdy agresywne, czy niewłaściwe zachowania Polaków wobec Ukraińców są eksponowane i nagłaśniane, to gdy dzieje się to w drugą stronę, zwykle panuje milczenie.
Matecki: Rząd Tuska milczy kiedy Ukraińcy są agresywni wobec Polaków
Na te podwójne standardy polityk zwrócił uwagę we wpisie w social mediach.
"Rząd Donalda Tuska szczuje Ukraińców na Polaków. Widząc, że ukraińskie ataki na Polaków są często przemilczane i coraz częściej nie podaje się narodowości sprawców, a do każdego ataku w drugą stronę dorabia się polityczną otoczkę, ksenofobię i zajmują się tym wszystkie liberalne media, a nawet marszałek sejmu, premier, ministrowie – to powoduje, że obcokrajowcy zaczynają się czuć obywatelami lepszej kategorii niż gospodarze, zaczyna się nagrywanie Polaków, prowokowanie agresywnym zachowaniem. Każdą agresję należy potępić, ale rząd milczy kiedy agresja jest kierowana w stronę Polaków" – napisał Matecki.