Premier: Byliśmy gotowi do zestrzelenia tej rakiety

Dodano:
Władysław Kosiniak-Kamysz i Donald Tusk Źródło: X / @PremierRP
Informacje są jednoznaczne: byliśmy gotowi do zestrzelenia tej rakiety, w przypadku gdyby kontynuowała swój lot – oświadczył premier Donald Tusk.

– Mamy poważne zdarzenie. Pocisk spadł w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia. Nie ma na szczęście informacji o stratach. Odpowiednie służby, wojsko, nasze samoloty zadziałały bardzo szybko i sprawnie. Nie było bezpośredniego zagrożenia. Informacje są jednoznaczne: byliśmy gotowi do zestrzelenia tej rakiety, w przypadku gdyby kontynuowała swój lot. Oczywiście za wcześnie jest na szczegółowy raport. Będziemy chcieli wszystko bardzo precyzyjnie wyjaśnić – oznajmił premier Donald Tusk podczas posiedzenia zespołu koordynacyjnego w Lublinie.

– Na razie wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z rosyjskim pociskiem balistycznych Ch-101 – dodał szef rządu. Tym samym potwierdził informacje przekazane przez ministra spraw zagranicznych Ukrainy. "Przez noc rosyjska rakieta manewrująca Ch-101 przekroczyła granicę Polski w ramach masowego uderzenia Rosji na Ukrainę, naruszając przestrzeń powietrzną NATO" – przekazał w mediach społecznościowych Andrij Sybiha.

Tusk potwierdził również, że rozmawiał telefonicznie z prezydentem Karolem Nawrockim. Z głową państwa kontaktował się również wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. – W takich momentach najważniejsza jest pełna koordynacja, współpraca – podkreślił premier.

Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych relacjonowało, że o godz. 3:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16. O godz. 3:46 obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych. W rejon skierowano śmigłowiec Mi-24. Załoga maszyny zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim.

Lubelska Policja podała, że na polu pomiędzy Tarnawą-Kolonią a Tokarami, około 2 km od zabudowań, policjanci wykryci 10-metrowy krater oraz porozrzucane elementy niezidentyfikowanego obiektu. Policja otrzymała zgłoszenie za pośrednictwem Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Teren został zabezpieczony, a na miejscu pracują przedstawiciele odpowiednich służb. O zdarzeniu powiadomiono m.in. Żandarmerię Wojskową, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służbę Kontrwywiadu Wojskowego oraz Prokuraturę Okręgową w Lublinie.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...