Zawyżał wskaźnik śmiertelności na COVID w trakcie ogłoszonej pandemii. Teraz Fauci milczy przed Kongresem
W środę były wieloletni dyrektor Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych miał ponownie złożyć wyjaśnienia przed senacką Komisją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Spraw Rządowych Kongresu USA, aby opowiedzieć o niedawno ujawnionych aktach osobowych. Jak się okazało, Fauci prawdopodobnie kłamał, zawyżając wskaźniki dotyczące śmiertelności na COVID. O to m.in. chciał zapytać go republikański senator Rand Paul. Fauci zaprzecza zarzutom, ale na pytania odpowiadać nie chce.
Śmiertelność na COVID wielokrotnie niższa. Fauci kłamał
– Stwierdzona śmiertelność, biorąc pod uwagę wszystkie dane, w tym dane z Chin, wynosi około 3 proc. Początkowo wynosiła 2 i 3 proc. – powiedział Fauci w zeznaniach przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów 11 marca 2020 roku.
Podczas przesłuchania, które odbyło się zaledwie kilka tygodni po dotarciu wirusa do USA, kongresmen Michael Cloud, republikanin z Teksasu, poprosił go o porównanie śmiertelności spowodowanej COVID-19 ze śmiertelnością wywołaną sezonową grypą.
Jednak, jak się okazało, 8 lutego 2020 roku, około miesiąc przed zeznaniami przed kongresem, Fauci prywatnie stwierdził, że wskaźnik śmiertelności wirusa jest znacznie niższy, niż później zeznał. Wynosi raczej 0,2-0,3 proc. – napisał. Wynika to z ujawnionych niedawno dzienników doktora.
Przed wysłuchaniem Fauciego przez komisję senator Paul opublikował ponad 1000 stron jego prywatnego dziennika obejmującego lata pandemii. Wskazując na niektóre zapiski dotyczące początkowych prób ustalenia pochodzenia wirusa, Paul napisał na platformie X, że to, co Fauci "prywatnie zapisał, i to, co powiedział krajowi, to dwie różne historie".
Odmówił odpowiedzi przed komisją Kongresu
Tym razem Fauci postanowił w ogóle nie zabierać głosu w tym zakresie. – Działając zgodnie z poradą mojego pełnomocnika, z należnym szacunkiem odmawiam udzielenia odpowiedzi, korzystając z przysługującego mi prawa wynikającego z piątej poprawki do Konstytucji – odpowiadał na każde pytanie Fauci podczas wysłuchania przed komisją badającą pochodzenie koronawirusa. Agencja Reutera podliczyła, że zadano mu ponad 90 pytań. Nie uzyskano odpowiedzi.
Skorzystanie z poprawki, która daje prawo do nieskładania zeznań na swoją niekorzyść, zaostrza trwające od dawna napięcia między doktorem a republikańskimi politykami – zwróciła uwagę agencja AP.
Fauci narzekał, że Paul ma "niezdrową obsesję" na jego punkcie i chce doprowadzić do tego, by podczas wysłuchania powiedział coś, za co mógłby trafić do więzienia.
Biden ułaskawił go prewencyjnie
Przypomnijmy, że dosłownie w ostatnich godzinach swojego urzędowania w styczniu 2025 roku ówczesny prezydent USA Joe Bidena prewencyjnie ułaskawił Fauciego. Wynikało to z zapowiedzi Donalda Trumpa, że jeśli wygra wybory prezydenckie, Fauci odpowie za swoje czyny z okresu ogłoszonej tzw. pandemii.