Kto jest warszawianinem
Pod jednym ze swoich wpisów na temat referendum przeczytałem odpowiedź zapewne jakiejś zagorzałej zwolenniczki KO, że jestem z Łodzi i mam tam wracać zamiast krytykować znakomitego prezydenta Trzaskowskiego. Faktycznie, pochodzę z Łodzi, ale w tej chwili mieszkam w Warszawie (a dokładnie: w aglomeracji warszawskiej) zdecydowaną większość swojego życia, a jeśli liczyć tak zwane życie świadome, to okaże się, że w Łodzi spędziłem ważnych oczywiście mniej więcej dziewięć lat, w Warszawie zaś – 33.
Kolektyw Res Futura w obszernej analizie trendów internetowych, dotyczących inicjatywy SOR (Stołeczna Operacja Referendalna) wskazał, że wątek "prawa" do odwoływania prezydenta Warszawy w zależności od tego, kto jest, a kto nie jest warszawianinem z urodzenia, jest jednym z najważniejszych, ale jest oczywiście bronią obosieczną. W stolicy, gdzie ogromna część mieszkańców to imigranci, jest to zresztą w ogóle szczególnie absurdalne.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.