Kwaśniewski: Morawiecki może rozdawać karty. Wskazuje możliwy sojusz
Były prezydent w rozmowie z "Polityką" nie wykluczył scenariusza, w którym Donald Tusk będzie zmuszony szukać porozumienia z liderem Rozwoju Plus. – Tusk czeka na partnera. Może się okazać, że Lewica i PSL to za mało, więc być może trzeba rozpocząć rozmowy choćby z Morawieckim – powiedział Kwaśniewski.
Według byłego prezydenta jednym z warunków, jakie mógłby postawić były premier, byłoby odsunięcie Donalda Tuska od funkcji szefa rządu.
"Były już takie przefarbowania"
W rozmowie z Jerzym Baczyńskim były prezydent został zapytany, czy Mateusz Morawiecki, który przez siedem lat stał na czele rządu PiS, może skutecznie budować nowy polityczny projekt i przedstawiać się jako polityk spoza dotychczasowego układu. – Mieliśmy do czynienia z takimi, że tak powiem, przefarbowaniami – odpowiedział Kwaśniewski.
Przypomniał przy tym, że podobne zmiany politycznego wizerunku przechodzili wcześniej między innymi Leszek Miller, Jarosław Gowin, Kazimierz Marcinkiewicz czy politycy Polski Jest Najważniejsza. – Żyjemy w nowej epoce, gdzie ilość informacji i tempo docierania tych informacji są zupełnie inne. Pytanie, czy żyjąc pod presją portali, mediów społecznościowych i algorytmów, nasza pamięć staje się dłuższa, czy krótsza. Obawiam się, że krótsza – ocenił były prezydent.
Skąd Morawiecki może wziąć wyborców?
Zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego lider Rozwoju Plus nie ma dużych szans na przejęcie elektoratu Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i PSL. – Nie sądzę, żeby Morawiecki miał wielkie szanse na zwiększenie swojego elektoratu kosztem Koalicji Obywatelskiej – na pewno nie. Lewicy i PSL też nie sądzę – powiedział.
Były prezydent wskazał natomiast inne grupy wyborców, do których może trafić nowa formacja. – Największe szanse to są właśnie wyborcy Polski 2050, szczególnie karmieni w ostatnich wielu miesiącach taką nieukrywaną niechęcią do Tuska. Natomiast jego głównym zasobem jest PiS. To są ci bardziej, mniej radykalni pisowcy – stwierdził.
Morawiecki chce debaty z Tuskiem
Sam Mateusz Morawiecki zadeklarował kilka dni temu gotowość do telewizyjnej debaty z Donaldem Tuskiem. – Przed żadnymi debatami się nie uchylam. Dyskutowałem parę razy z panem marszałkiem Bosakiem, dyskutowałem kilka razy na różnych panelach a to z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, a to z panią minister Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, a to z panem Mentzenem – powiedział przewodniczący klubu parlamentarnego Rozwój Plus.
Morawiecki podkreślił, że jest gotów rozmawiać z obecnym premierem na każdy temat. – Jestem gotów debatować o wszystkim, a w szczególności o zatrzymaniu projektów, wobec braku działań, wobec tej wielkiej dziury budżetowej, o tym, że nie ma pracy dla młodych ludzi, o tym, że słabnie budowa mieszkań, o wszystkim, co interesuje Polaków – oświadczył.