Oburzający materiał w TVP. Szef "19.30": Nie mam zastrzeżeń
W programie "19.30" wyemitowano kontrowersyjny materiał podsumowujący pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego. Reportaż miał wyraźnie krytyczny wydźwięk, a wśród komentujących znaleźli się m.in. politycy Koalicji Obywatelskiej.
Kierownik redakcji "19.30" Paweł Płuska odpiera jednak zarzuty o brak bezstronności i nie ma swoim dziennikarzom nic do zarzucenia.
Tak TVP podsumowała rok prezydentury Karola Nawrockiego. Materiał wywołał burzę
Materiał Mateusza Dolatowskiego otworzył jedno z ostatnich wydań "19.30" i trwał około trzech i pół minuty. Marek Czyż zapowiedział go fragmentem orędzia Karola Nawrockiego. Prezydent deklarował w nim, że "swych decyzji nie będzie podejmował zgodnie z podziałami politycznymi, tylko wbrew tym podziałom, podejmując decyzję, która zawsze odnosi się do głosu narodu polskiego, a nie do politycznych czy partyjnych emocji". Reportaż miał zweryfikować tę deklarację po pierwszym roku urzędowania Nawrockiego.
– Wielka feta na cześć prezydenta, zorganizowana przez prezydenta, dla prezydenta i w gronie zwolenników prezydenta – rozpoczął reporter TVP, nawiązując do wydarzenia zorganizowanego przed Pałacem Prezydenckim z okazji rocznicy prezydentury.
Jednym z komentujących był poseł Koalicji Obywatelskiej Adrian Witczak. – Impreza na całego, której wodzirejem jest Bąkiewicz, czyli uosobienie zła – stwierdził polityk. W materiale pokazano również Roberta Bąkiewicza przed rozpoczęciem wydarzenia, choć sam aktywista nie wystąpił podczas rocznicowej imprezy.
Autor reportażu w ironicznym tonie zauważył, że "na scenie królował Karol Nawrocki, życzliwi mu komentatorzy, był nawet występ artystyczny, a później zachwyt nad własnymi dokonaniami". – Myślę, że to przykład megalomanii – ocenił Witczak, dodając, że „Nawrocki skupił się nie na pracy dla Polski, ale blokowaniu tego, co robił rząd”.
Szef "19.30" nie widzi problemu
Jednym z głównych tematów materiału była liczba ustaw zawetowanych przez prezydenta. Widzom pokazano grafikę porównującą Karola Nawrockiego z jego poprzednikami. – Karol Nawrocki w ciągu roku zawetował 41 ustaw, to więcej niż Aleksander Kwaśniewski przez dwie kadencje. Dlatego politycy koalicji nazywają go wprost: wetomatem – słyszymy w komentarzu Dolatowskiego.
Głos zabrał również poseł KO Zbigniew Konwiński. – Uważam, że jest bardziej nastawiony na konfrontację z rządem, kosztem bezpieczeństwa i finansów państwa – ocenił prezydenturę Nawrockiego. Jako przykład autor reportażu wskazał "weto do ustawy wdrażającej program SAFE". Przypomniano również wcześniejszą wypowiedź Donalda Tuska w tej sprawie.
O wetach prezydenta wypowiada się też sam autor materiału, który podkreśla, że to "decyzje, które bezpośrednio utrudniają życie obywateli".
Krytyczny ton materiału i dobór komentatorów mogą budzić pytania o bezstronność programu. Paweł Płuska, kierownik redakcji "19.30", nie zgadza się jednak z takimi zarzutami.
– Nie mam zastrzeżeń do materiału. Uważam, że nie był stronniczy, a Mateusz Dolatowski nie dołączył do krytycznego tonu. Przypominam, że był Janusz Kowalski. Kancelaria prezydenta zrobiła imprezę dla siebie, z przychylnymi komentatorami, ale nie zaprosiła dziennikarzy TVP czy innych stacji. Prezydenta Nawrockiego zapraszaliśmy do programów wielokrotnie. Materiał był o obietnicach, które złożył prezydent Nawrocki i z których się nie wywiązał. Zrobimy jeszcze jeden materiał o tym, co prezydent planuje i jak to się ma do wcześniejszych obietnic głowy państwa – powiedział Wirtualnemedia.pl.