"Wetomat". Nawrocki zaprasza rząd na "korepetycje"

"Wetomat". Nawrocki zaprasza rząd na "korepetycje"

Dodano: 
Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki Źródło: PAP / Paweł Supernak
W czwartek mija rok od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta RP. Głowa państwa odniosła się do oskarżeń rządzących o nadmiernie stosowanie wet.

6 sierpnia 2025 roku prezydent złożył przed Zgromadzeniem Narodowym przysięgę, formalnie obejmując urząd.

Karol Nawrocki w czwartek przed Pałacem Prezydenckim podsumował pierwszy rok swojej prezydentury.

Nawrocki: Określenie "wetomat" jest bardzo pieszczotliwe

Głowa państwa zwróciła uwagę na krytykę, jaka pada pod jej adresem ze względu na prezydenckie weta.

– Choć określenie "wetomat" jest bardzo pieszczotliwe dla mnie i zupełnie, drodzy państwo, nie dotyka mnie osobiście (…), ale 259 podpisanych ustaw pokazuje, że tylko tam, gdzie mogę znaleźć odrobinę kompromisu, gdzie mogę dostrzec, że to prawo pisane jest dla Polaków, że Polakom się przyda, nawet jeśli mam pewne obiekcje, nawet jeśli widzę i czytam także reakcje opozycji w polskim parlamencie, że z tego prawa można wycisnąć więcej, ale jest chociaż trochę dobre dla Polaków, to zawsze je podpiszę – mówił Karol Nawrocki.

Jak zaznaczył prezydent, "weto to nigdy nie jest koniec dyskusji". – To często są korepetycje. Korepetycje z tego, jak pisać dobre prawo. Te korepetycje, których udziela rządzącym minister Zbigniew Bogucki jako prawnik, a za które ja biorę pełną odpowiedzialność, podejmując wszystkie decyzje – powiedziała głowa państwa.

"Próbowano zrobić ze mnie kogoś, kto nienawidzi zwierząt"

Nawrocki podał konkretny przykład.

– Przez 2 tygodnie próbowano zrobić ze mnie kogoś, kto nienawidzi zwierząt i jest gotowy podjąć z nimi największą wojnę i walkę, tylko dlatego, że przygotowano złą ustawę. Odbywały się manifestacje, tak wielu polityków podjudzało ten polityczny spór – gdy dla mnie, dla mojej rodziny zwierzęta są bardzo ważne, choć nigdy nie ważniejsze niż drugi człowiek i ludzie – mówił prezydent.

– Tyle zgiełku, tyle krzyku, tyle ataków, tyle happeningów, tyle manifestacji. I za sprawą społeczników, ciężkiej pracy Kancelarii Prezydenta nagle wypracowujemy ustawę łańcuchową, która jest dobra i dla ludzi, i dla zwierząt. I proszę: psy spuszczone są z łańcuchów – dodał. Jak podkreślił: "Taką siłę ma też weto, aby dopasować prawo do potrzeb i ludzi, i zwierząt".

Czytaj też:
Polityk PiS uderza w "medialnych symetrystów". Poszło o Nawrockiego
Czytaj też:
"Nie walczył tylko z kandydatami". Stanowski o Nawrockim

Źródło: 300polityka.pl / DoRzeczy.pl
Czytaj także