"Liczę na podpis pana prezydenta". Minister zabrała głos

Dodano:
Prezydent Karol Nawrocki i szef KPRP Zbigniew Bogucki Źródło: Mikołaj Bujak / KPRP
Decyzja w sprawie tzw. lex szarlatan leży po stronie Karola Nawrockiego. – Mam nadzieję, że ta ustawa uzyska podpis pana prezydenta – powiedziała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia, nazywana "lex szarlatan", przewiduje rozszerzenie kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta w zakresie przeciwdziałania praktykom uznawanym za "pseudomedyczne". Chodzi m.in. o działania polegające na oferowaniu lub reklamowaniu metod leczenia, terapii lub produktów, które nie mają potwierdzenia w "aktualnej wiedzy medycznej", a mogą stwarzać zagrożenie dla zdrowia lub życia pacjentów. Rzecznik ma otrzymać uprawnienia do prowadzenia postępowań administracyjnych oraz nakładania kar finansowych, sięgających nawet kilkuset tysięcy złotych.

Zdaniem przedstawicieli resortu zdrowia, celem planowanych zmian jest wzmocnienie bezpieczeństwa pacjentów i uszczelnienie systemu prawnego, który obecnie nie daje wystarczających narzędzi do reagowania na tego typu zjawiska.

Przeciwnicy argumentują m.in, że ustawa zbyt szeroko definiuje "pseudomedycynę" i w praktyce uderzy nie tylko w oszustów, ale również w osoby prowadzące legalną działalność z zakresu medycyny komplementarnej, coachingu zdrowotnego czy terapii naturalnych.

Sobierańska-Grenda: Zawsze są warianty B

Do sprawy odniosła się we wtorek minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

– Mam nadzieję, że ta ustawa uzyska podpis pana prezydenta – powiedziała przedstawicielka rządu Donalda Tuska.

Jak podkreśliła, "zawsze są warianty B, ale dzisiaj wolałabym pozostać przy tym, że liczę na podpis pana prezydenta".

Szefowa resortu zdrowia zwróciła również uwagę na inne problemy służby zdrowia.

– Jeszcze kilka lat temu mieliśmy bardzo duże niedobory kadry medycznej, w związku z tym zdecydowano wówczas, że możemy zatrudniać personel medyczny na różnych formach zatrudnienia, czyli umowy o pracę, B2B i umowy zlecenia, również przez fundacje, spółki – mówiła Sobierańska-Grena.

– W związku z tym tak naprawdę w systemie publicznym zafunkcjonowało wiele form prawnych, które dają nam taki efekt, jak mamy dzisiaj, bez możliwości kontroli tak naprawdę po stronie również pracodawcy, gdzie dana osoba się znajduje i gdzie pracuje – dodała.

Źródło: TVN24 / 300polityka.pl, RMF FM, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...