Lekarze uderzają w pomysł resortu zdrowia. "Doprowadzi do likwidacji części szpitali"

Dodano:
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda Źródło: Ministerstwo Zdrowia/Michał Zięba
Porozumienie Rezydentów OZZL krytykuje planowane przez Ministerstwo Zdrowia ograniczenia dotyczące czasu pracy i wynagrodzeń medyków.

Młodzi lekarze przekonują, że zamiast skutecznie zlikwidować "kominy płacowe", nowe przepisy mogą doprowadzić do osłabienia publicznej ochrony zdrowia, konsolidacji małych placówek, a nawet likwidacji części szpitali powiatowych.

Projekt resortu zdrowia przewiduje m.in. ograniczenie łącznego czasu pracy medyków do równowartości dwóch pełnych etatów. Maksymalna stawka godzinowa miałaby wynosić 1/20 minimalnego wynagrodzenia, czyli obecnie 240 zł, a maksymalne miesięczne wynagrodzenie przy pracy na dwóch etatach – 76,8 tys. zł.

Nowe regulacje mają ograniczyć również tzw. "walizkową medycynę", czyli pracę lekarzy w wielu placówkach. Zatrudnienie w dodatkowym podmiocie mającym umowę z NFZ wymagałoby zgody głównego pracodawcy.

Rezydenci podkreślają, że popierają walkę z nadmiernie wysokimi wynagrodzeniami, ale mają poważne zastrzeżenia do sposobu, w jaki resort chce osiągnąć ten cel.

– Zgadzamy się z koniecznością likwidacji kominów. Jednak zaprezentowany projekt ustawy budzi nasze zastrzeżenia ze względu na brak analizy tego, jak planowane rozwiązania wpłyną na wydolność publicznego systemu opieki zdrowotnej – wskazuje Porozumienie Rezydentów OZZL.

"Narzędzie do przymusowej konsolidacji małych szpitali"

Zdaniem młodych lekarzy konsekwencje zmian mogą szczególnie mocno odczuć mniejsze placówki.

– W naszej ocenie ustawa w znacznie większym stopniu jest narzędziem do przymusowej konsolidacji małych szpitali oraz metodą uzyskiwania oszczędności niż skutecznym mechanizmem walki z kominami płacowymi w ochronie zdrowia – alarmują rezydenci.

Organizacja przekonuje, że ograniczenie różnic w wynagrodzeniach może zmniejszyć finansową motywację lekarzy do pracy w najbardziej wymagających i niebezpiecznych obszarach medycyny. To z kolei może pogłębić problemy kadrowe i odbić się na pacjentach.

– Uważamy, że ustawa ma na celu przede wszystkim oszczędności i doprowadzenie do likwidacji części szpitali powiatowych. Dodatkowym skutkiem będzie likwidacja miejsc specjalizacyjnych i konieczność przenoszenia rezydentów już odbywających specjalizację – czytamy w stanowisku.

Rezydenci wskazują, że prawdziwym problemem pozostaje "patologiczna wycena świadczeń". Ich zdaniem podstawowe oddziały, m.in. internistyczne, chirurgiczne czy pediatryczne, często są dla szpitali nierentowne.

– Szpitale zawierają kontrakty na wysoce płatne procedury, żeby uzyskać środki finansowe, które następnie przeznaczane są na działanie podstawowych oddziałów zabezpieczenia systemu. Tu leży główne źródło "kominów płacowych" – przekonuje Porozumienie Rezydentów OZZL.

Według organizacji bez rozwiązania problemu wyceny świadczeń nowe ograniczenia mogą jeszcze bardziej pogłębić problemy finansowe szpitali powiatowych i zmusić część z nich do zamknięcia lub konsolidacji.

Źródło: portalsamorzadowy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...