Czy rządy AfD i RN będą szansą dla Polski? Opinia Saryusza-Wolskiego
Ekspert ds. europejskich, były europoseł, a obecnie doradca prezydenta Jacek Saryusz-Wolski gościł we wtorek w audycji Łukasza Jankowskiego w Radio Wnet. Jednym z tematów rozmowy była sytuacja polityczna w Europie. W przyszłym roku na Starym Kontynencie cała seria wyborów, z których unijne lewicowe elity dążące do centralizacji Unii Europejskiej mogą nie być zadowolone. Ważne z punktu widzenia dalszego kierunku Unii będą wybory w Hiszpanii, Polsce i Francji. A jeszcze w tym roku wybory landowe w Niemczech.
Wybory we Francji i Niemczech zakończą projekt centralizacji UE?
Pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji odbędzie się 18 kwietnia, a druga 2 maja. Zgodnie z ostateczną decyzją sądu, liderka obozu prawicowego Marine Le Pen mogła będzie kandydować. Wobec tego Zjednoczenie Narodowe powraca do pierwotnego scenariusza wedle którego Le Pen ma zostać prezydentem, a Jordan Bardella – który w razie sądowego zakazu miał ją zastąpić – jest przymierzany w przyszłości do funkcji premiera. Przypomnijmy, że we Francji jest prezydencki system rządów.
Jednocześnie w Niemczech cały czas w siłę rośnie Alternatywa dla Niemiec – jedyna w kraju licząca się formacja prawicowa i antysystemowa. W rozpoczynającym się we wrześniu cyklu wyborów landowych (Saksonia-Anhalt, Meklemburgia-Pomorze Przednie i Berlin) faworytem jest właśnie AfD. Niemiecka prawica wygra w dwóch pierwszych wymienionych landach, a niewykluczone, że zajmie pierwsze miejsce również w lewicowym Berlinie. W Saksonii-Anhalt AfD przy pomyślnym dla siebie układzie może nawet zdobyć samodzielną większość – według najnowszego sondażu notuje już 43 proc. poparcia.
Saryusz-Wolski: AfD jest niebezpieczna dla Polski
Jankowski zapytał Saryusza-Wolskiego, czy niebawem dojdzie do końca obecnego politycznego konsensusu w Brukseli poprzez zmiany władz w kilku państwach członkowskich.
– Prawdopodobieństwo narastające, że AfD, siła skrajna i z polskiego punktu widzenia niebezpieczna, może przejąć władzę w landach, a docelowo, ponieważ ten mur, kordon sanitarny wobec, kruszeje, jak mówią obserwatorzy, to źle rokuje, szczerze mówiąc, Europie, ale na pewno stosunkom polsko-niemieckim, co powinno być w tej chwili już wpisane i zaliczone do jednego z głównych parametrów sytuacji i zagrożeń geopolityczno-gospodarczych dla Polski – powiedział doktor nauk ekonomicznych.
– Konkretnym tego przejawem jest, i to nie jest wymyślone, to jest realne, rząd niemiecki obawia się, że jeżeli we wschodnich landach będzie rządziło AfD, to wtedy ewentualny ruch wojsk NATO-wskich państw zachodnioeuropejskich po to, żeby przyjść Polsce na pomoc w ewentualnej wojnie z Rosją, może zostać zatrzymany i utrudniony przez te wschodnie landy rządzone przez AfD – ocenił Saryusz-Wolski.
Szansą wygrana Marine Le Pen
Gość Radia Wnet wyraził stanowisko, że ewentualna wygrana AfD w Niemczech byłaby dla Polski wyłącznie zagrożeniem. Przeciwnie jest z Francją i Zjednoczeniem Narodowym Marine Le Pen. – Po pierwsze, potępia agresję rosyjską na Ukrainę, popiera terytorialną integralność Ukrainy, żeby od razu ten punkt wyjaśnić, który kłamliwie wszyscy przedstawiały przez rządzących i sprzyjające im media – zaznaczył Saryusz-Wolski.
– Po drugie, pani Marine Le Pen wyrzuciła AFD z poprzedniej formacji politycznej parlamentarnej w Parlamencie Europejskim, które się nazywało się Tożsamość i Demokracja, czyli się odcięła od pani Weidel i AFD – dodał.
– Dzisiejsze Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen jest w dużych obszarach zbieżne w swoich wyborach politycznych z linią polskiej prawicy, jeśli chodzi o wagę suwerenności w tych zmianach czy próbach zmiany ustroju Unii – kontynuował.
– Przypomnę wypowiedź przyszłego prawdopodobnie w wypadku zwycięstwa lepenistów premiera Jordana Bardella, który złożył wizytę w Polsce, rozmawiał z prezydentem Nawrockim, który powiedział, że jego pierwsza wizyta to będzie wizyta w Brukseli, gdzie będzie chciał postawić tamę hegemonii Niemiec w Unii Europejskiej – mówił dalej. – To brzmi dla polskiego ucha, które tęskni za równowagą, a obawia się hegemonii niemieckiej, bardzo dobrze – dodał.