Morawiecki wciąż w stawce? Ciekawe wyniki sondażu
W najnowszym sondażu IBRIS ankieterzy zapytali respondentów: kto Pana/i zdaniem byłby najlepszym premierem w przypadku wygranej prawicy?
Głosy ankietowanych podzieliły się na kilku najbardziej znanych polityków partii opozycyjnych określanych jako "prawicowe". Co warte odnotowania – każdy z pierwszej czwórki jest obecnie w innym ugrupowaniu.
Na czele listy znalazł się Mateusz Morawiecki. Byłego szefa Rady Ministrów wskazało 26,1 proc. pytanych. Za Morawieckim uplasował się Krzysztof Bosak. Jego wynik to 16,3 procent. Podium zamknął Przemysław Czarnek – 9,4 proc. Kolejne miejsca należą do Grzegorza Brauna (7,7 proc.) i Sławomira Mentzena (5,8 proc.). Jarosława Kaczyńskiego wskazało 1 proc. badanych.
Największą grupą w tym badaniu były osoby niezdecydowane. Odpowiedź "nie wiem/trudno powiedzieć" wybrało aż 33,8 proc. ankietowanych.
Kto premierem? Wśród wyborców opozycji prowadzą Morawiecki i Bosak
A jak wyglądają wyniki po uwzględnieniu deklarowanych preferencji politycznych? Otóż wśród osób popierających obecny obóz rządzący 60 proc. nie wskazało odpowiedniego kandydata. Morawiecki dostał w tej grupie 25,5 proc., Bosak 11,6 proc., Sławomir Mentzen 2,7 proc., a Jarosław Kaczyński 0,1 proc.
Inaczej sytuacja wygląda wśród wyborców opozycji – w badaniu zaliczonych do tej grupy zostali wyborcy PiS, Konfederacji, Korony i lewicowej partii Razem. Tutaj Morawiecki uzyskał 26,6 proc., a Bosak 24,1 proc. Trzecią pozycję zajął Grzegorz Braun (15,4 proc.), a czwartą Przemysław Czarnek (13,9 proc.). Sławomir Mentzen ma w takim wariancie (9,6 proc.), a Jarosław Kaczyński (1,5 proc.).
Badanie przeprowadził Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na próbie 1067 osób. Zrealizowano je w dniach 21–22 lipca 2026 r. metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI). Błąd oszacowania wynosi 3 proc., przy progu ufności 0,95.
Wspólna lista "prawicy"?
Komentatorzy polityczni nie są zgodni, czy po wyborach możliwe byłoby zawiązanie szerokiej koalicji: PiS, dwie Konfederacje i Rozwój Plus, ale nie jest wykluczone, że dokładnie taki układ będzie potrzebny, jeśli formacje te będą chciały sformować większość i odsunąć od władzy ekipę Donalda Tuska.
Z kolei w sondażu SW Research na zlecenie Onetu ankieterzy zapytali respondentów: "Czy zagłosował(a)byś na wspólną listę PiS, Konfederacji oraz Rozwoju Plus w najbliższych wyborach parlamentarnych?".
Jest to wariant czysto teoretyczny, niemający odzwierciedlenia w realnej sytuacji politycznej, ponieważ taka lista nie jest rozważana i została wykluczona przez Konfederację. Formacja ta jest zainteresowana paktem prezydenckim, ale do Senatu, gdzie miałyby startować połączone siły: PiS, Konfederacji, Korony Brauna i prawdopodobnie Rozwoju Plus Morawieckiego, o ile partia byłego premiera utrzyma się sondażowo. Warunkiem jest objęcie takiego przedsięwzięcia patronatem przez prezydenta Karola Nawrockiego. Ewentualna koalicja między tymi partiami w Sejmie, miałaby zawiązać się już po wyborach.
Ponad połowa (53,6 proc.) Polaków deklaruje, że nie zagłosowałaby na ewentualną wspólną listę PiS, Konfederacji oraz Rozwoju Plus. Za oddaniem głosu na tak zbudowaną formację polityczną opowiada się 26 proc. badanych. Zdania w tej sprawie nie ma 20,5 proc. osób, które wzięły udział w badaniu.