"Koniec balu". KO w euforii po zatrzymaniu Piesiewicza
Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Działania policji zostały podjęte na zlecenie wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach.
Politycy Koalicji Obywatelskiej nie kryją radości. W mediach społecznościowych pojawiła się seria wpisów, które pokazują euforię w obozie Donalda Tuska.
"Koniec balu. Piesiewicz zatrzymany ws. afery ZondaCrypto" – napisał w mediach społecznościowych Dariusz Joński, europoseł Koalicji Obywatelskiej.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński ocenia, że Radosław Piesiewicz "to symbol skrajnego zepsucia w ruchu olimpijskim. Dziś, ten nominat PiS, został zatrzymany przez służby. A zapewne to dopiero początek".
"Piesiewicz zatrzymany. Późno ale dzieje się sprawiedliwość" – napisał Sławomir Nitras. Europoseł Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza napisał: "Bum! Piesiewicz zatrzymany! Koniec bezkarności pisowskiego notabla, człowieka Sasina, którego wypromował i stworzył PiS i ponosi za niego pełną odpowiedzialność".
Gawkowski: PiS i Konfederacja wiedzą, że służby po nich idą
Sprawę skomentował również wicepremier Krzysztof Gawkowski, - Dzisiaj zaczynają się zatrzymania, które w przyszłości też będą skutkowały zarzutami. Mamy do czynienia z wieloma przekrętami, które były przy Zondacrypto. Dzisiaj w rękach służb pierwsi zatrzymani. Wyjazd pana Moskala na Ibizę jest takim liściem lakmusowym, mówiącym o tym, że PiS nie może i nie ma prawa mówić, że nie maczał rąk przy tym, żeby chronić przestępców z Zondacrypto – grzmiał polityk Lewicy.
– Mamy aferę PiS-u i Konfederacji, którzy wiedzą, że służby po nich już idą. Po pierwszych już idą dzisiaj. Po kolejnych pewnie będą szły w następnych tygodniach. W tej sprawie nie ma w PiS i w Konfederacji czystych rąk – dodał Gawkowski w trakcie konferencji.