Ruch ws. Piesiewicza. Nowe informacje

Dodano:
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz Źródło: PAP / Adam Warżawa
Prezes PKOL Radosław Piesiewicz został przewieziony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach. Działacz ma tam zostać przesłuchany.

Szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w związku ze sprawą Zondacrypto. Policja podjęła działania na zlecenie wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Wirtualna Polska i TVN 24 podają, Piesiewicz miał dostać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek o wartości 40 tys. euro w zamian za rzekome "załatwienie" problemów giełdy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Piesiewicz zaprzeczał tym informacjom i twierdzi, że zapłacił za zegarek gotówką.

Jak poinformował Onet, szef Zodancrypto Przemysław Kral usłyszał już zarzut udziału w oszustwie ogromnych rozmiarów.

Czy będzie wniosek o tymczasowy areszt dla Piesiewicza?

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przekazał w czwartek, że prokuratura nie zdecydowała jeszcze, czy wystąpi o zastosowanie wobec Piesiewicza tymczasowego aresztowania.

Jak wyjaśnił prokurator generalny, jednym z głównych celów śledztwa jest zabezpieczenie środków, które mogą pochodzić z przestępstwa, tak aby osoby poszkodowane mogły w przyszłości odzyskać utracone pieniądze.

Żurek wskazał, że drugim priorytetem prokuratury w śledztwie dotyczącym Zondacrypto jest "wyświetlenie tego procederu przestępczego, ujęcie osób, które ponoszą za to odpowiedzialność".

Nowe ustalenia ws. Zondacrypto

Jak wynika z ustaleń dziennikarzy TVN24 i Wirtualnej Polski, poseł PiS Michał Moskal oraz były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński spotkali się 7 sierpnia 2025 r. na Ibizie z Przemysławem Kralem, prezesem giełdy kryptowalut Zondacrypto.

Stacja podała, że przelot i nocleg Moskala miał przy rezerwacji opłacić Chodziński, który przez wiele miesięcy pracował dla Krala.

Michał Moskal przekazał w oświadczeniu zamieszczonym w serwisie X, że z Kralem rozmawiał raz, podobnie jak z dziesiątkami innych przedsiębiorców. Jak podkreślił, ani on, ani żaden z jego współpracowników, ani żadna z organizacji społecznych, w których działał, nie podjęli współpracy z Kralem ani z podmiotami z nim związanymi. "Nie przyjęliśmy od nich ani złotówki" – zaznaczył.

Źródło: Onet.pl / TVN24, Wirtualna Polska, Rzeczpospolita, X, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...