Zakaz sprzedaży piwa bezalkoholowego? Zdecydowana większość Polaków przeciw
W parlamencie trwają prace nad poselskimi projektami zmian ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Każdy z nich przewiduje, w mniejszym lub większym stopniu, restrykcje w dostępności alkoholu i w zasadach jego promocji. Pod koniec lipca sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła sprawozdanie podkomisji w sprawie projektów poselskich dotyczących polityki antyalkoholowej. Dokument został skierowany do drugiego czytania. Na najbliższym posiedzeniu zajmie się nim Sejm.
Projekt poselski Lewicy (druk nr 2007) w pierwotnym brzmieniu całkowicie zakazywał reklamy wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa, a także zakazuje sprzedaży alkoholu na stacjach paliw i w godzinach nocnych na terenie całego kraju. Z kolei drugi projekt – przygotowany przez posłów Polski 2050 – również całkowicie zakazywał reklamy alkoholu, a ponadto przyznaje gminom większe uprawnienia do wprowadzania godzinowego zakazu sprzedaży alkoholu i podnosi opłaty za uzyskanie zezwolenia na sprzedaż alkoholu. W projektach "zaszyto" również zastanawiające zapisy, np. eliminujący całą kategorię piwa ze sprzedaży w małych sklepach. Jednak różnica między projektami w gruncie rzeczy jest jedna, ale zasadnicza. Projekt Polski 2050 zakazywał bowiem reklamy także napojów bezalkoholowych, w tym piwa zero procent.
Za projekt wiodący przyjęto projekt Lewicy, który został uzupełniony o część propozycji z projektu Polski 2050. Projekt z poprawkami przeszedł do drugiego czytania. Co ciekawe, w projekcie ustawy słowo "bezalkoholowe" i jego odmiany pojawiają się 36 razy, "piwo" 26 razy, a "wódka" jeden raz.
Polacy przeciw ograniczeniom
Wyniki najnowszego badania pokazują jednoznaczny stosunek konsumentów do planowanych ograniczeń. Zaledwie 14 proc. respondentów zgadza się z postulatem zakazu sprzedaży piwa bezalkoholowego. Jednocześnie tylko 28 proc. zgadza się ze stwierdzeniem, że powinno ono podlegać takim samym restrykcjom prawnym jak napoje zawierające alkohol.
Badani dostrzegają również rolę piwa bezalkoholowego jako alternatywy dla alkoholu. Większość uważa je za zamiennik piwa alkoholowego (61,5 proc.) oraz sposób na ograniczenie ilości spożywanego alkoholu, w tym alkoholi mocnych (52,3 proc.).
– Nakładanie na piwo bezalkoholowe ograniczeń właściwych dla alkoholu jest sprzeczne z kierunkiem, w którym powinny zmierzać działania w obszarze zdrowia publicznego. Piwo 0,0% daje konsumentowi możliwość zachowania smaku i społecznego rytuału przy jednoczesnej rezygnacji z alkoholu. Zakazywanie reklamy produktu, który może zastępować alkohol, zamiast wspierania jego wyboru, byłoby działaniem przeciwskutecznym z punktu widzenia celów polityki zdrowotnej państwa. Tym bardziej, że sami Polacy zdecydowanie opowiadają się za pozostawieniem piw bezalkoholowych w legalnej przestrzeni reklamy i sprzedaży – mówi Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.
0,0 proc. rośnie, gdy rynek alkoholu się kurczy
Segment piw bezalkoholowych jest jedyną rosnącą częścią rynku piwa. W pierwszej połowie 2026 r. jego sprzedaż wzrosła o 16,2 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku, podczas gdy piwo alkoholowe odnotowało spadek 11,2%. Rozwój kategorii piw 0,0% wpisuje się w szersze trendy NoLo i Better for You – konsumenci coraz częściej ograniczają spożycie alkoholu i poszukują bezalkoholowych alternatyw.
– Państwo powinno tworzyć warunki sprzyjające wyborowi produktów bez alkoholu, a nie stawiać przed nimi kolejne bariery. Ograniczenie możliwości informowania konsumentów o piwach 0,0% może zahamować rozwój kategorii, która odpowiada na pożądaną zmianę zachowań konsumenckich: mniej alkoholu i więcej świadomych wyborów – ocenia Bartłomiej Morzycki.
Badanie przeprowadzone przez SW Research w dniach 18-19 sierpnia 2026 r. metodą CAWI na reprezentatywnej grupie 809 Polek i Polaków powyżej 18. roku życia, na zlecenie ZPPP Browary Polskie.