Jędrzejewski wycofał oskarżenia wobec Kacprzyka? Lekarz zaprzecza
Radca prawny Elżbieta Kosińska-Kozak, reprezentująca Dawida Kacprzyka wystosowała pismo, w którym twierdzi, że ze strony dr. Jędrzejewskiego wpłynęła odpowiedź na pozew o naruszenie dóbr osobistych byłego koordynatora SOR-u w warszawskim Szpitalu Południowym. Jędrzejewski miał w niej przyznać, że wycofuje się z zarzutów pod adresem Kacprzyka. Przypomnijmy, że lekarz zarzucił mu przyczynienie się do śmierci pacjentów oraz dokonywanie tomografii komputerowej osobie zmarłej.
Jak wynika z pisma Jędrzejewski miał "nie przytoczyć żadnego dowodu potwierdzającego, aby to dr Dawid Kacprzyk ponosił odpowiedzialność za śmierć pacjentów w SOR Warszawskiego Szpitala Południowego".
"Dr Emil Jędrzejewski wycofuje się ze swoich wcześniejszych oskarżeń dotyczących odpowiedzialności Dawida Kacprzyka za wskazane przypadki" – napisała Kosińska-Kozak.
Jak się jednak okazuje, dr Jędrzejewski twierdzi, że nigdy nie wycofał swoich oskarżeń.
– Absolutnie nie wycofuję się z żadnego słowa, które wypowiedziałem w Kanale Zero – powiedział w rozmowie z Interią.
Lekarz przyznał, że wie o piśmie Kosińskiej-Kozak. Podkreślił jednak, że zawarte w nim tezy nie są prawdziwe.
Afera w Szpitalu Połudnowym
Dawid Kacprzyk w trakcie specjalizacji lekarskiej zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Był radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus. Na prowadzonym przez niego oddziale w Szpitalu Południowym w Warszawie politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki. W szpitalu miał istnieć "salonik VIP" dla polityków KO. Dawid Kacprzyk to były już koordynator SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie i były radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus. Ze szpitala został zwolniony po wybuchu afery. Także wtedy odszedł z KO i zrzekł się mandatu radnego.
Kacprzyka obciążył inny lekarz, były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym Emil Jędrzejewski, który w rozmowie z Kanałem Zero zasugerował, że błędy popełnione przez Kacprzyka skutkowały śmiercią pacjentów.