Zawiadomienie złożył prezes Narodowego Funduszu Zdrowia po kontroli dotyczącej rozliczeń świadczeń medycznych za 2024 rok.
Kontrola NFZ
Kontrola prowadzona od czerwca do września 2025 r. wykazała, że na kierowanym przez Jędrzejewskiego oddziale błędnie rozliczano część zabiegów. Według ustaleń NFZ świadczenia, które powinny zostać zakwalifikowane jako "średnie", były wykazywane jako "duże", za które Fundusz płaci znacznie więcej.
Według nieoficjalnych ustaleń w ten sposób rozliczono ponad 130 zabiegów proktologicznych. NFZ miał wypłacić szpitalowi o ok. 1,1 mln zł więcej, niż powinien. Fundusz poinformował, że odzyskał nienależnie wypłacone środki wraz z odsetkami. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prof. Mateusz Martyniuk, sprawa została przekazana do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Premia zależna od zysku oddziału
Według ustaleń medialnych zawiadomienie dotyczy podejrzenia poświadczenia nieprawdy w dokumentacji rozliczeniowej w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Kontrakt dr. Jędrzejewskiego przewidywał, oprócz pensji w wysokości 36 tys. zł brutto miesięcznie, premię wynoszącą 10 proc. zysku wypracowanego przez oddział. Zewnętrzny audyt wykazał wcześniej, że za 2023 r. lekarz otrzymał 700 tys. zł premii, choć według audytora należna kwota wynosiła około 180 tys. zł. Po rozwiązaniu umowy szpital wezwał go do zwrotu ponad 531 tys. zł. Sprawa trafiła do sądu.
Były ordynator odrzuca ustalenia kontroli. W rozmowie z portalem Rynek Zdrowia przekonywał, że taki sposób rozliczania zabiegów obowiązywał jeszcze przed objęciem przez niego funkcji ordynatora. Twierdził również, że nie kodował świadczeń osobiście i że zawyżone wyceny nie przełożyły się na jego wynagrodzenie, ponieważ oddział miał zakończyć rok stratą.
To on ujawnił aferę
Dr Emil Jędrzejewski był jednym z głównych sygnalistów w sprawie Szpitala Południowego. W wywiadzie dla Kanału Zero mówił o nieprawidłowościach na SOR-ze, wadliwych procedurach medycznych oraz przypadkach, które miały kończyć się śmiercią pacjentów.
Po ujawnieniu sprawy prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odwołał zarząd Szpitala Południowego, rozwiązał radę nadzorczą oraz zdymisjonował wiceprezydent Warszawy Aldonę Machnowską-Górę i Renatę Kaznowską. Równolegle prokuratura prowadzi odrębne śledztwa dotyczące działalności SOR-u oraz byłego koordynatora oddziału Dawida Kacprzyka. W tych postępowaniach dr Jędrzejewski występuje jako świadek.
Czytaj też:
Trzeciej dymisji nie będzie. Trzaskowski stanął po stronie Menciny Czytaj też:
Bronili go do końca. Radni KO zablokowali odwołanie burmistrza Ursynowa
