NIEPRAKTYCZNA PANI DOMU Sierpień, wakacje. Żyjemy nie tylko inwazją na Ceutę, nie tylko dogorywającą (niestety nierozwiązaną) sprawą Szpitala Południowego.
W sezonie ogórkowym bardziej niż ogórki Polaków pochłania kwestia jagód. A właściwie jagodzianek. To skromne ciasteczko, bardziej bułeczka jest w/na ustach wszystkich. Idealne na drugie śniadanie na plaży, na wycieczkę. Lato bez jagodzianki się nie liczy. W ciągu kilku lat jagodzianki stały się tak popularne, że zyskały rodzeństwo z nieprawego łoża: poziomiankę, maliniankę.
„Zostałam oszukana w Juracie – skarży się przyjaciółka – dali mi borowiankę. Patrzę, a tam jagody amerykańskie, koszmar”.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
