Komorowski ostro o PiS i Trumpie. "Mają postawę kundla"
Bronisław Komorowski był w czwartek gościem Radia ZET. Jednym z głównych tematów rozmowy były relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi oraz kontakty prezydenta Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem. Prowadzący zapytał byłego prezydenta wprost, czy dobre relacje obu przywódców można uznać za gwarancję bezpieczeństwa Polski.
– Nie, absolutnie nie są, ale są pozytywne – odpowiedział Komorowski.
W ostatnich miesiącach Nawrocki i Trump publicznie podkreślali bliską współpracę. We wrześniu amerykański prezydent informował także o postępach w rozmowach dotyczących utworzenia stałej bazy US Army w Polsce.
Komorowski o Nawrockim: Będzie próbował opalać się w promieniach Trumpa
Komorowski został również zapytany o przyszłoroczny szczyt G20 i perspektywę spotkania przy jednym stole Karola Nawrockiego, Donalda Trumpa oraz Władimira Putina.
– No, usiądzie. Będzie udawał, że siedzi przy jednym stole z prezydentem Trumpem, a będzie siedział i z Trumpem, i z Putinem – ocenił były prezydent. Następnie skrytykował sposób, w jaki jego zdaniem Nawrocki może wykorzystać udział w spotkaniu.
– Obawiam się, że prezydent Nawrocki będzie próbował opalać się w promieniach prezydenta Trumpa, niewiele dla Polski zyskując. My tam jedziemy w roli obserwatora, gościa zaproszonego chyba po to, by móc się pokazać światu. To nie jest wejście do grupy G20 – stwierdził Komorowski.
Rosja pozostaje członkiem G20. Już podczas tegorocznego spotkania ministrów finansów w USA administracja Trumpa zaprosiła rosyjskiego ministra finansów Antona Siłuanowa, co wywołało sprzeciw części przedstawicieli państw europejskich.
"PiS ma postawę kundla"
Bronisław Komorowski został zapytany o wypowiedzi polityków PiS dotyczące możliwej reakcji Trumpa na działania obecnej większości wobec TK. – PiS ma postawę kundla w stosunku do prezydenta Trumpa w szczególności – powiedział były prezydent.
Komorowski zaapelował następnie do polityków PiS, aby nie przedstawiali amerykańskiego prezydenta jako czynnika mogącego wpływać na działania polskich władz.– Niech przestaną straszyć Polaków Trumpem, bo i tak prezydent Trump ma dosyć nienajlepszą prasę w Polsce. Niech się nie powołują na to, że amerykański prezydent coś w Polsce zrobi, bo to kompromitujące – mówił.
Były prezydent porównał taką argumentację do narracji pojawiającej się w czasach PRL. – Tak kiedyś komuniści mówili, że opozycja niech się powstrzyma, bo Ruscy wejdą. Jesteśmy wolnym, demokratycznym krajem i tak się trzeba zachowywać nie dlatego, że sojusznik amerykański się obrazi tylko dlatego, że ma się tutaj rację – stwierdził.