Władza idzie po Trybunał? Zarzuty dla dwóch pracowników TK

Władza idzie po Trybunał? Zarzuty dla dwóch pracowników TK

Dodano: 
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek Źródło: PAP / Leszek Szymański
Nie tylko szefowa Kancelarii TK usłyszała zarzuty. Przedstawiono je także komendantowi Straży Trybunalskiej Piotrowi P.

Spór wokół funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w kolejny etap. Prokurator z zespołu zajmującego się skutkami orzeczeń wydanych przez sędziów powołanych przy udziale KRS po 2017 roku przedstawił zarzuty dwóm osobom wykonującym obowiązki w TK. Chodzi o Zofię H., dyrektor Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego oraz Piotra P., komendanta Straży Trybunalskiej.

Postępowanie dotyczy sytuacji czworga wybranych przez Sejm sędziów TK: Anny Korwin-Piotrowskiej, Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza oraz Macieja Taborowskiego.

Żurek: Bezprawne blokady, upokarzające kontrole

Waldemar Żurek opublikował po przedstawieniu zarzutów mocny wpis. "W budynku, który powinien stać na straży Konstytucji, urządzono bezprawne blokady, upokarzające kontrole i złośliwy mobbing wobec legalnie wybranych sędziów. Urzędnik państwowy nie ma prawa stawiać się ponad prawem, a bramy Trybunału nie są bramami prywatnej twierdzy" – napisał minister sprawiedliwości.

Żurek wskazał następnie na zarzuty przedstawione Zofii H. i Piotrowi P.: "Sędziów legalnego Trybunału upokarzano rewizjami, odcinano od gabinetów, a 14 lipca fizycznie zablokowano im wejście do pracy w środku godzin urzędowania. Z premedytacją uniemożliwiono im dostęp do akt, gabinetów i pensji, jawnie depcząc wiążące zabezpieczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka".

Prokuratura przedstawiła zarzuty

Z kolei według komunikatu prokuratury postępowanie dotyczy m.in. podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych, a także złośliwego i uporczywego naruszania praw pracowniczych sędziów TK. Śledczy badają m.in. niezapewnienie czworgu sędziom warunków pracy i wynagrodzenia, nieprzydzielanie im spraw, niedopełnienie formalności związanych z ich zatrudnieniem oraz – w konsekwencji – uniemożliwienie im działalności orzeczniczej. Prokuratura zakwalifikowała zarzucane czyny m.in. z art. 231 par. 1 Kodeksu karnego, dotyczącego przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego, oraz art. 218 par. 1a, odnoszącego się do złośliwego lub uporczywego naruszania praw pracownika.

Zofii H. prokuratura zarzuca niedopełnienie obowiązków związanych z pełnieniem funkcji dyrektor Kancelarii TK. Według śledczych miała m.in. uniemożliwiać sędziom wykonywanie obowiązków oraz nie zapewniać im warunków pracy przewidzianych dla sędziów Trybunału. Zarzuty wobec Piotra P. dotyczą natomiast przekroczenia uprawnień jako komendant Straży Trybunalskiej. Prokuratura twierdzi, że sędziowie mieli być poddawani stałej kontroli podczas przemieszczania się po budynku, ograniczano im możliwość korzystania z pomieszczeń, a 14 lipca dwóm sędziom uniemożliwiono wejście do siedziby TK.

W tle decyzja ETPCz

Do akt śledztwa dołączono decyzję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 5 maja 2026 roku dotyczącą środka tymczasowego. Według przytoczonego komunikatu ETPCz wskazał polskiemu rządowi, aby właściwe organy powstrzymywały się od utrudniania czworgu sędziom objęcia i wykonywania obowiązków do czasu kolejnej decyzji Trybunału.

Sam spór o obsadę TK trwa od miesięcy. Żurek konsekwentnie przedstawia stanowisko, zgodnie z którym osoby wybrane przez Sejm powinny zostać dopuszczone do orzekania. Kilka dni temu mówił, że państwo powinno podjąć działania prowadzące do ich dopuszczenia do pracy.

Zofia H. i Piotr P. nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec nich wolnościowe środki zapobiegawcze. Według komunikatu obejmują one m.in. zawieszenie w czynnościach służbowych, zakaz kontaktowania się z sędziami i pracownikami TK oraz zakaz przebywania w budynku Trybunału.

Źródło: X / gov.pl
Czytaj także