"W dniu dzisiejszym Prokuratura Krajowa przedstawiła Pani Dyrektor Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego absurdalne zarzuty z art. 231 § 1 i 218 § 3 Kodeksu karnego, które od początku do końca są oparte na wymyślonych podstawach prawnych" – czytamy w komunikacie TK.
Wskazano, że "działanie to stanowi kolejną próbę wywarcia wpływu przede wszystkim na pracowników oraz Prezesa i sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dyrektor Kancelarii oraz wszyscy pozostali pracownicy Trybunału Konstytucyjnego wykonywali i wykonują swoje obowiązki i polecenia służbowe zgodnie z obowiązującym prawem".
"Dopuszczenie przez Prezesa do objęcia urzędu sędziego TK osób, które nie złożyły ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, stanowiłoby przestępstwo przekroczenia uprawnień. Zgodnie z art. 5 ustawy o statusie sędziów TK stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się bowiem po złożeniu ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Dyrektor Kancelarii TK nie ma w tym zakresie żadnych samodzielnych uprawnień. Prowadzenie postępowania przez prokuratora Andrzeja Piasecznego, którego delegowanie do Prokuratury Krajowej ma co najmniej wątpliwe podstawy prawne, jest wyłącznie narzędziem personalnego nacisku i formą zastraszenia. Nie można w żadnym wypadku legalizować bezprawnych działań Prokuratury" – zauważa Trybunał.
Mec. Lewandowski. Zastraszanie pracowników Trybunału
Mec. Bartosz Lewandowski komentuje: "Zastraszanie pracowników TK na pełnej. Bardzo ta nasza władza przesuwa granice…".
Informację o zarzutach potwierdził rzecznik rządu. "Prokuratura postawiła dyrektor Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego zarzuty z art. 231 § 1 oraz art. 218 § 3 Kodeksu karnego" – napisał Adam Szłapka w serwisie X.
Art. 231 Kk dotyczy "nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza". Brzmi on: "Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Z kolei artykuł 218 Kodeksu karnego dotyczy złośliwego lub uporczywego naruszania praw pracownika wynikających ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego.
Czytaj też:
Berek napisał do Nawrockiego. Prawnik komentuje: Wyrzucił do kosza "ślubowanie" w Sejmie Czytaj też:
"To jest przecież kpina". Bogucki: Czy prezydent miałby od konia przyjąć ślubowanie?
