Minister wprawił w osłupienie dziennikarkę. "Naprawdę? Ośmioletnie dziecko"

Minister wprawił w osłupienie dziennikarkę. "Naprawdę? Ośmioletnie dziecko"

Dodano: 
Monika Olejnik, dziennikarka TVN24
Monika Olejnik, dziennikarka TVN24 Źródło: YouTube / tvn24
Monika Olejnik zapytała Miłosza Motykę o dzieci na polowaniach. Odpowiedź ministra wprawiła ją w osłupienie.

Monika Olejnik podczas programu "Kropka nad i"w TVN24 zapytała Miłosza Motykę o obecność dzieci na polowaniach. Minister energii stwierdził, że jeśli rodzic bierze odpowiedzialność za swoje dziecko, powinno być to dozwolone. Dziennikarka od razu dopytała o wiek dziecka, które mogłoby uczestniczyć w polowaniu.

Olejnik zapytała Motykę o dzieci na polowaniach. Była w szoku po odpowiedzi

22 września gościem programu "Kropka nad i" był minister energii Miłosz Motyka. W rozmowie z Moniką Olejnik poruszono m.in. temat cen paliw oraz projektu ustawy dotyczącego obniżenia kosztów tankowania, zaproponowanego przez Karola Nawrockiego. Jednym z tematów rozmowy była także kwestia odstrzału dzików w Warszawie. Dziennikarka zapytała ministra o przyjętą przez sejmik województwa mazowieckiego uchwałę dotyczącą redukcji populacji dzików. Motyka wyjaśnił, że decyzję w tej sprawie podejmuje samorząd we współpracy z łowczym. W przypadku Warszawy chodzi o łowczego miejskiego.

– Tam, gdzie jest to konieczne, absolutnie koniecznie, tak powinno być. Natomiast należy brać pod uwagę bezpieczeństwo mieszkańców i to jest niezwykle istotne – zaznaczył minister.

Olejnik postanowiła pójść o krok dalej i zapytała swojego gościa o myśliwych oraz kwestię zabierania przez nich dzieci na polowania.

– Skoro nie jest pan myśliwym, ma pan dzieci, co pan myśli o myśliwych, którzy zabierają dzieci na polowania lub chcieli zabierać? – spytała dziennikarka.

Motyka odpowiedział, że jego zdaniem decydująca powinna być odpowiedzialność rodzica.

– Jeżeli rodzic bierze odpowiedzialność za swoje dziecko, powinno to być dozwolone – odparł minister.

Ta odpowiedź wyraźnie zaskoczyła prowadzącą. Olejnik natychmiast dopytała o wiek dziecka.

– Naprawdę? Żeby zabrać ośmioletnie dziecko... – zaczęła.

– Nie ośmioletnie, nie było takich sytuacji... – odpowiedział Motyka.

Dziennikarka nie zakończyła jednak tematu.

– A jakie? Dwunastoletnie można już? No nie, ale pytam pana – dopytywała Olejnik.

– Zależy od rodzica – stwierdził polityk.

Czytaj też:
Nagranie Stanowskiego i Nawrockiego podbija internet. "Dementuję"
Czytaj też:
Burza po pokazie mody w ministerstwie. Stanowski kpi: Tania miejscówka

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl / tvn24
Czytaj także