Kto odpowiada za szturm migrantów na Ceutę? W Hiszpanii przeprowadzono sondaż
Ceuta, hiszpańska eksklawa na północnym wybrzeżu Afryki, od wielu tygodni zmaga się ze wzmożoną presją migracyjną. Kryzys wybuchł po tym, jak na przełomie lipca i sierpnia ok. 70 tys. migrantów z Maroka przedostało się na hiszpańskie terytorium. Część próbowało przepłynąć morze wpław. Zginęły 82 osoby.
Według lokalnych władz większość migrantów została następnie odesłana do Maroka, jednak w enklawie nadal pozostaje kilka tysięcy przybyszów, którzy wywołują napięcia społeczne i protesty mieszkańców.
Kryzys migracyjny w Ceucie. Hiszpanie wskazali odpowiedzialnych
Z sondażu przeprowadzonego dla hiszpańskiej gazety "20 Minutos" wynika, że zdaniem 82 proc. respondentów kryzys w Ceucie wywołało Maroko, które powinno zostać za to ukarane sankcjami przez rząd w Madrycie lub Unię Europejską.
Ponad 63 proc. ankietowanych uważa również, że rząd premiera Pedro Sancheza nie zajął wystarczająco stanowczego stanowiska w sprawie ochrony suwerenności nad Ceutą i Melillą – drugą hiszpańską eksklawą w Afryce Północnej.
Tylko 6 proc. pytanych nie zgadza się z odpowiedzialnością Maroka za kryzys. Zdania w tej sprawie nie ma 11 proc.
Władze Maroka tłumaczyły wcześniej, że podczas masowego szturmu granicy ich służby celowo unikały konfrontacji z tłumem, obawiając się licznych ofiar. Marokański minister sprawiedliwości Abdellatif Ouahbi przyznał, że wśród osób próbujących przedostać się do Ceuty było wielu młodych Marokańczyków.
Dziesiątki tysięcy ludzi ruszyło z Maroka. Co robił wywiad?
Odtajnione na początku września przez hiszpański rząd dokumenty wywiadu pokazują, że służby ostrzegały przed próbą masowego przekroczenia granicy w Ceucie.
Rząd Sancheza utrzymuje, że nie otrzymał informacji wskazujących na możliwość szturmu migrantów. Opozycja oskarża Sancheza o kłamstwo i chce jego dymisji.