Kolejny wyciek danych Polaków. Gawkowski potwierdza

Dodano:
Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski Źródło: PAP/EPA / Jarek Praszkiewicz
Krzysztof Gawkowski potwierdza "potencjalny" cyberatak na oprogramowanie wykorzystywane w ochronie zdrowia.

Portal CyberDefence24 napisał w piątek o informacjach pozyskanych przez redakcję oraz Zaufaną Trzecią Stronę. Wynika z nich, że doszło do kolejnego dużego wycieku danych osobowych (w tym medycznych) Polek i Polaków. "Nie znamy dokładnej skali incydentu, lecz wiemy, że jest znaczna. Za atakiem ma stać ta sama osoba (bądź osoby), co podczas wycieku z MyDr" – przekazał serwis. W czwartek późnym wieczorem napisał o tej sprawie wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

Gawkowski potwierdza i zapowiada konsekwencje

"Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości w ramach szerszego śledztwa prowadzi działania związane z incydentem cyberbezpieczeństwa dotyczącym między innymi oprogramowania firmy Qbusoft Sp. z o. o. tworzącej oprogramowanie Medyc" – przekazał minister za pośrednictwem X.

"CSiRT CeZ i Ministerstwo Zdrowia w związku z sytuacją zagrożenia cyberprzestrzeni oraz atakami na podmioty medyczne i dostawców oprogramowania medycznego opracowały zalecenia bezpieczeństwa dla dostawców oprogramowania w ochronie zdrowia. Zostały one przekazane do dostawców w celu implementacji w 16 września 2026 r" – napisał Krzysztof Gawkowski.

"Firma Qbusoft Sp. z o. o. jak dotąd nie zgłosiła incydentu cyberbezpieczeństwa do CERT Polska lub CSiRT CeZ. W przypadku naruszenia jakiejkolwiek procedury bezpieczeństwa przez prywatną firmę, będą wyciągnięte bezwzględne konsekwencje" – zapowiedział.

Wyciek danych. Numery PESEL i inne dane wrażliwe

Serwis wskazał, że atakujący uzyskali nieuprawniony dostęp do zaszyfrowanego archiwum bazy danych. W przypadku inowrocławskiej placówki wiadomo, że incydent obejmował dane z okresu między 1 lipca 2024 roku a 23 sierpnia 2026 roku. Później miało okazać się, że skala problemu jest większa.

W przejętej bazie miały znajdować się m. in. imiona, nazwiska, numery PESEL, adresy zamieszkania/pobytu, numery telefonów i adresy e-mail. Istnieje również duże ryzyko, że wykradziono dane medyczne pacjentów.

Dokładna liczba poszkodowanych nie jest na ten moment oficjalnie znana. Medyc obsługiwał ponad 10 tys. wizyt dziennie, a według informacji CyberDefence24 sprawa może dotyczyć setek placówek i co najmniej miliona osób.

Ze względu na prowadzone postępowanie szczegółów na razie nie ujawniono.

Źródło: Cyber Defence 24 / X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...