Bosak ostrzega raz jeszcze: Państwo polskie prowadzi absurdalną politykę
Ukraiński zabójca Ihor M., który zaatakował nożem osoby przebywające na terenie opactwa w Jarosławiu, już wcześniej miał problemy ze służbami w innych krajach Europy. Bogdan Rymanowski zapytał w niedzielnym "Śniadaniu Rymanowskiego", czy polskie służby o tym nie wiedziały.
Z Ukrainy wjeżdża każdy, kto chce. Bosak: Absurdalna polityka państwa polskiego
W odpowiedzi jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak zwrócił uwagę, że przepisy są w Polsce tak absurdalne, że nawet jeśli służby wiedziały, to i tak nic nie mogły z tym zrobić, ponieważ każdy kto tego chce, może wjechać z Ukrainy do Polski.
– Mogły wiedzieć, mogły nie wiedzieć, to nie ma znaczenia. Mamy takie prawo, że każdy, kto przechodzi przejście graniczne i ma paszport ukraiński, wjeżdża do Polski legalnie. Odejście od ruchu wizowego powoduje niemożliwość dla służb granicznych wyciąganie wniosków ze swojej wiedzy – zwrócił uwagę.
– On musiałby być objęty specjalnymi zakazami wjazdu, natomiast co do zasady państwo polskie nie weryfikuje nawet tych, którzy byli skazani przed sądami ukraińskimi. Strona ukraińska nie przekazywała takich danych stronie polskiej, a strona polska się o to nie upominała – przypomniał.
Bosak zwrócił uwagę, że państwo polskie wpuszczało nawet ludzi z wyrokami za zabójstwo. Przywołał przykład gwałciciela z Mołdawii, który wjechał do Polski przez Ukrainę mimo tego, że wcześniej odsiadywał wyrok za zabójstwo.
Wicemarszałek Sejmu powiedział, że państwo polskie poprzez partie takie jak KO, PiS, PSL i Lewica prowadzi w tym zakresie politykę całkowicie absurdalną na szkodę polskich obywateli i zbiera ona krwawe żniwo.
Poseł wyraził obawę, że w rezultacie takiej polityki władz aktów przemocy będzie w Polsce coraz więcej. – Jeżeli wpuszcza się każdego, kto chce wjechać bez weryfikacji – a weryfikacja jest w tej chwili całkowicie fikcyjna – to tak to wygląda – zaznaczył.
Ihor M. tymczasowo aresztowany. Na razie będzie w warunkach szpitalnych
Przypomnijmy, że w sobotę sąd podjął decyzję w sprawie tymczasowego aresztowania Ihora M. – Ukraińca, który w czwartek zaatakował ludzi w klasztorze w podkarpackim Jarosławiu. 31-letni mężczyzna zostanie pozbawiony wolności co najmniej na trzy miesiące. Areszt jednak będzie odbywał się w warunkach szpitalnych.
Sąd Rejonowy w Jarosławiu uwzględnił w sobotę wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie dla Ukraińca. Posiedzenie rozpoczęło się o godz. 13:30. Decyzję sądu przekazała po godz. 14 Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.
– Sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował tymczasowy areszt dla podejrzanego na okres trzech miesięcy. Z uwagi na stan zdrowia podejrzany nie został doprowadzony, w orzeczeniu sądu znajduje się wskazanie, iż ten środek winien być stosowany w warunkach szpitalnych – przekazała Harasz-Wołoszyn.
Atak w Jarosławiu. Zabójca ma problemy psychiczne?
W czwartek (24 września) na terenie opactwa sióstr benedyktynek w Jarosławiu (woj. podkarpackie) 31-letni mężczyzna ranił nożem trzech księży i dwie osoby świeckie. Jeden z duchownych zmarł. Sprawca został zatrzymany na miejscu ataku. Z nieoficjalnych informacji Radia Eska wynika, że Ihor M. był wcześniej żołnierzem i walczył na froncie.
Ukrainiec jechał z Niemiec na Ukrainę, ale nie miał OC, więc na granicy został zawrócony, by dopełnić formalności. Jego samochód Straż Graniczna skierowała zgodnie z procedurą do Jarosławia. Mężczyzna został tam zawieziony busem, który przekraczał granicę polsko-ukraińską. W Jarosławiu z niewyjaśnionych na ten moment przyczyn ruszył do klasztoru – który prawdopodobnie znał, jest tam świadczona pomoc dla uchodźców – i zaatakował ludzi.
Podczas piątkowej konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz poinformowała, że Ihor M. nie jest w stanie brać udziału w czynnościach procesowych "ze względu na nasilone objawy psychotyczne, stan silnego pobudzenia psychoruchowego, rozkojarzenie toku myślenia i brak logicznego kontaktu". – Podejrzany obecnie wymaga wdrożenia leczenia przeciwpsychotycznego – zaznaczyła.
Opinia biegłych dotyczy obecnego stanu psychicznego Ihora M., a nie jego stanu w chwili ataku. Ta kwestia zostanie oceniona w osobnej opinii.